Wyspa Burano
Wyspa Burano - według tradycji Kościoła Rzymskiego miejsce spoczynku doczesnych szczątków Św. Barbary (widok z morza od strony Wenecji)

Kościół Św. Marcina Biskupa na Burano
Kościół Św. Marcina Biskupa na Burano, mieszczący Kaplicę Św. Barbary - tablica informacyjna

Kaplica Św. Barbary - tabliczka informacyjna
Kaplica Św. Barbary - tabliczka informacyjna

Kaplica Św. Barbary - widok ogólny
Kaplica Św. Barbary -
widok ogólny

Tablica pamiątkowa poświęcona Św. Barbarze u wejścia do Kaplicy
Tablica pamiątkowa poświęcona Św. Barbarze u wejścia do Kaplicy

Kaplicy Św. Barbary - Kościół Św. Marcina, Burano
Wnętrze Kaplicy Św. Barbary - Kościół Św. Marcina, Burano

Sarkofag  ze szczątkami Św. Barbary
Sarkofag ze szczątkami
Św. Barbary

Sobór Katedralny Św. Włodzimierza w Kijowie
Sobór Katedralny Św. Włodzimierza w Kijowie – według tradycji Kościoła Wschodniego miejsce spoczynku relikwii św. Barbary

Relikwiarz z czaszką św. Barbary
Relikwiarz z czaszką
św. Barbary (Montecatini, Włochy)

 


ŚWIĘTA BARBARA


IMIĘ: BARBARA
Z punktu widzenia onomastycznego imię to może mieć etymologię grecką lub łacińską. Grecki przymiotnik barbaros znaczy tyle co nie mówiący po grecku, niegrecki, niekulturalny, barbarzyński. Jako określenie innych ludów to słowo przejęli Rzymianie. Użyte jako rzeczownik barbaros oznaczało każdego cudzoziemca. Tak więc Barbara to po prostu cudzoziemka. W charakterze imienia mamy poświadczoną łacińską formę męską Barbarus i żeńską Barbara, w większości wypadków z Afryki, prawdopodobnie z odcieniem pejoratywnym i to zarówno wśród ludzi wolnych, jak i niewolników. W Polsce Barbara pojawiła się w źródłach około połowy XIV wieku (1354r.). Z końca XV wieku znamy też formę Barbora z dokumentu czeskiego Janusza, księcia oświęcimskiego i zatorskiego. Ta właśnie forma musiała stać u podstawy popularnej na Śląsku Barborki, później Barbórki. Zdrobniała forma Barbarka znana jest od 1445 roku, natomiast do końca X wieku nie znamy Basi. Dziś Barbara jest jednym z najpopularniejszych imion kobiecych. Od spieszczonej formy Basia pochodzi nowa forma potoczna Baśka i nowsze spieszczenie typu Basieńka. Imię Barbara nosiły dwie królowe polskie: pierwsza żona Zygmunta Starego, Barbara Zapola i druga żona Zygmunta Augusta, słynna Barbara Radziwiłłówna. O wzroście popularności imienia Barbara pod koniec XIX wieku i na początku XX wieku zadecydowało z pewnością imię jednej z bohaterek Pana Wołodyjowskiego.

 ŚWIĘTA BARBARA PATRONKA KOŚCIOŁA W JEDŁOWNIKU I W JASTRZĘBIU
Patronem kościoła w Jedłowniku był najpierw święty Marek Ewangelista. W roku 1652 i jeszcze w 1679 wizytacje kanoniczne kościoła jedłownickiego znają tylko jednego świętego patrona tego kościoła: świętego Marka, Ewangelisty. Ale w roku 1688 zjawia się po raz pierwszy obok dawnego patrona święta Barbara jako patronka kościoła: Ecclesia sub titulo S. Marci Evangelistae et S. Barbarae. W roku 1697 znowu wymieniony jest tylko św. Marek. Natomiast w początkach wieku XVIII świętą Barbarę wymienia się na pierwszym miejscu, przed św. Markiem: Eccl. Paroch. Jedloviensie sub titulo S. Barbarae Wirg. et Martyr. necnoc S. Marci Evangelistae – takie zapisy pochodzą z roku 1728 i 1731. Pojawienie się świętej Barbary jako nowej patronki kościoła ma wytłumaczenie w fakcie, że w roku 1678 sprawiono nowy główny ołtarz, poświęcony tej właśnie Świętej. Odtąd pierwotny patron kościoła – święty Marek Ewangelista – powoli odchodzi w zapomnienie. W wieku XIX już tylko sama święta Barbara jest wymieniana jako patronka kościoła. Po przeniesieniu zabytkowego kościoła z Jedłownika na osiedle „Przyjaźń” w Jastrzębiu Zdroju, święta Barbara jest patronką kościoła wraz ze świętym Józefem i wymieniana jest na miejscu pierwszym.

 WSPOMNIENIE LITURGICZNE
Na skutek reformy w katolickiej liturgii w 1969 roku poddano w wątpliwość jej istnienie (uznano ją za postać niehistoryczną) i zniesiono jej wspomnienie. Papież Paweł VI skreślił wówczas 200 świętych ze spisu Martyrologium Romanum: 170 ze względu na regionalny charakter ich kultu, natomiast pozostałych 30 dlatego, że są oni wytworem legendy i nigdy nie istnieli. Do takiego wniosku po trzech latach badań doszła Watykańska Rada Ekumeniczna. Brakuje zatem wezwania imienia Barbary w jednym z najważniejszych tekstów modlitewnych chrześcijaństwa – Litanii do Wszystkich Świętych. Poszukiwania tej Świętej w oficjalnych, opublikowanych dokumentach kościelnych, np. w Calendarium Romanum Generale /Ogólnym kalendarzu Kościoła katolickiego/ również nie dają oczekiwanych rezultatów – pod datą 4 grudnia nie znajdziemy świętej Barbary, lecz wpisane w to miejsce wspomnienie świętego Jana Damasceńskiego. W Martyrologium wydanym w roku 1984 również nie natkniemy się na tę Świętą. Jej imię nie figuruje ani w alfabetycznym spisie świętych, ani pod tradycyjną datą 4 grudnia. „Święci wykreśleni” nie zostali odrzuceni czy wyrzuceni z liturgii Kościoła. Znaleźli oni należne im miejsce, uprawomocnione wielowiekowym kultem i tradycją, w poszczególnych diecezjach. Obecnie więc liturgiczny obchód ku czci świętej Barbary ma rangę wspomnienia dowolnego i przypada 4 grudnia, ale ze względu na fakt, iż Święta Barbara jest patronką archidiecezji katowickiej, tutaj obchodzimy wspomnienie obowiązkowe.

 ODPUST
Odpust ku czci świętej Barbary przeżywamy w pierwszą niedzielę grudnia.

 DZIEŃ PATRONA
W maju 2003 roku wprowadzono w parafii Dni Patrona. Ku czci świętej Barbary poświęcony jest czwarty dzień każdego miesiąca.

 OBRAZ ŚWIĘTEJ BARBARY W OŁTARZU GŁÓWNYM
Obraz świętej Barbary znajdujący się w ołtarzu głównym pochodzi z 1888 roku; jego autorem jest J. Fahnroth. Jest to olej na płótnie, stojący prostokąt, zwieńczony półkoliście, o wymiarach 180x105 cm. Ramy tego obrazu pochodzą z przełomu XVII/XVIII wieku. Obraz wraz z ramami odnowiono w 2002 roku.

 POSTAĆ ŚWIĘTEJ BARBARY
Święta Barbara w ikonografii przedstawiana jest w stroju królewskim, w długiej pofałdowanej tunice i w płaszczu, z koroną na głowie dla podkreślenia jej szlachetnego pochodzenia, choć niekiedy w czepku. Najczęściej trzyma w ręku kielich z hostią, a obok lub w tle widnieje wieża, w której miała być zamknięta przez swego ojca. Wieża ma trzy okienka, które świętej Barbarze miały przypominać podstawową prawdę wiary katolickiej o Trójcy Przenajświętszej. Często jest przedstawiana także z palmą męczeństwa. Jest bowiem czczona jako patronka dobrej śmierci i to szczególnie przez tych, którzy najczęściej są narażeni na śmierć nagłą i niespodziewaną: górników, hutników, marynarzy i rybaków, kamieniarzy, więźniów i żołnierzy. Jej wstawiennictwu i opiece poddali się wszyscy, którzy chcieli uprosić sobie szczęśliwą śmierć. Jest przedstawiana także z krzyżem. Inne atrybuty to: anioł z gałązką palmową, dwa miecze u jej stóp, księga, lew u stóp, miecz, monstrancja, pawie lub strusie pióro. Czasami u stóp świętej Barbary ukazywano jej ojca Dioskura.
Najsławniejsi artyści utrwalali jej postać w obrazach i rzeźbach (Rafael, Botticelli, Łukasz Cranach St., Dürer, Memling, Holbain. W Polsce najstarsza rzeźba przedstawiająca jej postać, zachowana w kopalni soli w Wieliczce pochodzi z 1689 roku. Olbrzymi posąg Świętej wieńczy główny gmach Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. To replika przedwojennej figury, zrzuconej przez Niemców z budynku w 1939 roku (prawdopodobnie powodem tego barbarzyństwa był fakt, iż w gmachu Akademii zainstalował się okupacyjny „rząd” Generalnego Gubernatorstwa). Posąg podobno przetrwał upadek i przez długi czas znajdował się w zabudowaniach gospodarczych, znajdujących się na tyłach domu studenckiego położonego przy ulicy Reymonta 17, po czym ślad po nim zaginął. To dopełnienie tamtego barbarzyństwa, tym razem spowodowane polską ręką. Zaginiona figura, autorstwa Stefana Zbigniewicza, miała 7 m wysokości i wykonana była z drewna obitego blachą. Dzisiejszy posąg, podniesiony w 1999 roku staraniem Komitetu Rekonstrukcji Figury Świętej Barbary pod przewodnictwem profesora Kazimierza Czopka, przy wydatnym wsparciu finansowym KGHM Polska Miedź SA, zrobiony został z miedzianej blachy, formowanej z odpowiednich pasków i spawanej. Wykonawcą rzeźby jest artysta rzeźbiarz Jan Siek.
Święta Barbara, dziewica i męczennica, stała się przedmiotem domysłów, ponieważ legenda całkowicie zasłoniła nam ją jako postać historyczną. Należy ona do świętych męczenników z pierwszych wieków chrześcijaństwa, których kult bardzo się rozwinął, ale zaginęły akta męczeństwa i o których nie posiadamy pewnych danych historycznych. Czasy prześladowań sprawiły bowiem, że dokumenty pisane bądź zaginęły, bądź też zostały zarekwirowane i zniszczone. Po ustaniu prześladowań usiłowano z pamięci zrekonstruować różne szczegóły z ich życia i sporządzić opis męczeństwa. Pamięć jednak zawodzi, dlatego mamy nieścisłości, domysły, dodatki. Wprawdzie nie przetrwały dokumenty pisane, ale żywy kult świętej Barbary w całym Kościele ma również wartość historyczną.
Z życiorysu świętej Barbary wiemy to, co przekazała nam tradycja żywotopisarska. Według tradycji przyszła na świat w Nikomedii lub Nikodemii, stolicy Bitynii (dziś miejscowość Izmit w Turcji), prowincji cesarstwa rzymskiego, między 280 a 290 rokiem, w bogatej rodzinie pogańskiej. Według innej wersji urodziła się ona w Heliopolis w Egipcie. Jednakże przejrzenie kilku zaledwie map uzmysławia, że w starożytności miast o tej nazwie istniało co najmniej kilka. Monografia kultu świętej Barbary wydana w 1995 roku wylicza sześć miast o nazwie Heliopolis. Ojciec Barbary Dioskur był wpływowym, bogatym człowiekiem, prawdopodobnie kupcem, choć niektóre źródła podają, że był on urzędnikiem cesarskim. Był wyznawcą wiary pogańskiej. Barbara była jedynaczką długo oczekiwaną przez rodziców. Była dziewczyną niezwykłej urody, odznaczała się wielkimi zdolnościami, erudycją i inteligencją i dlatego o jej rękę ubiegało się wielu znakomitych młodzieńców. Ojciec Dioskur pragnął córkę chronić przed wpływami zepsutej młodzieży, a także ustrzec przed chrześcijaństwem. Z tego też powodu wybudował warowną wieżę, w której umieścił swą córkę. Przychodzili do niej różni nauczyciele, przekazując swoją wiedzę. Jak podaje legenda wśród nich był lekarz, chrześcijanin (niejaki Walentiusz), który szerzej zapoznał swoją uczennicę z religią chrześcijan. Efektem było nawrócenie Barbary. Dziewczyna, w tajemnicy przed rodzicami, przyjęła z rąk swego nauczyciela chrzest. Wyrzekłszy się dotychczasowych bogów i bogactw ojca postanowiła poświęcić się Chrystusowi, żyjąc w dozgonnej czystości. Niektóre źródła podają, że Barbara prowadziła korespondencję z wielkim filozofem i pisarzem Orygenesem z Aleksandrii i to pod jego wpływem przyjęła chrzest i złożyła ślub czystości. Według tych źródeł ojciec dowiedziawszy się o tym, pragnąc wydać ją za mąż i złamać opór dziewczyny, uwięził ją w wieży. W tym więziennym mieszkaniu zawiesiła sobie krzyż i urządziła małą kapliczkę. Gdy ojciec wyjechał, kazała wybić trzecie okno w wieży. Po powrocie ojciec zauważył to i zapytał co to ma znaczyć. Ona spokojnie odpowiedziała, że trzy okna są dla niej symbolem Trójcy Świętej, a krzyż jest znakiem zbawienia i przypomina jej Chrystusa Pana. Dioskur zaczął prześladować córkę, przeklinał ją, złorzeczył, bił, groził śmiercią. Próbował skłonić do złamania złożonego ślubu. Barbara jednakże nieugięcie trwała w wierze chrześcijańskiej. Jej zdecydowana postawa wywołała w nim wielki gniew. Przez pewien czas Dioskur głodził swoją córkę, myśląc, że w ten sposób wyrzeknie się ona wiary. Wreszcie - nie mogąc osiągnąć zamierzonego celu - zaprowadził ją przed sędziego i oskarżył o wyznawanie wiary chrześcijańskiej. Namiestnik rzymski kazał dziewczynę biczować, jednak jej chłosta wydała się jakby muskaniem pawich piór. W nocy miał ją odwiedzić anioł, zaleczyć jej rany i udzielić Komunii świętej. Potem sędzia kazał Barbarę bić maczugami i przypalać pochodniami; kaleczono ją, szarpano żelaznymi szponami, obcięto piersi i nago pędzono ku pośmiewisku obywateli rodzinnego miasta. Wreszcie sędzia zrozumiał, że torturami niczego nie osiągnie. Ponieważ Barbara nie chciała wyrzec się wiary w Jezusa Chrystusa, wydano wyrok śmierci przez ścięcie. Wyrok ten wykonał jej własny ojciec, aby przebłagać swoich bogów. Bał się bowiem ich gniewu. Podobno ledwo odłożył miecz, zginął rażony piorunem. Barbara poniosła śmierć męczeńską około roku 305 (niektóre źródła podają dokładną datę: 4 grudnia 306 roku), w Nikomedii (lub Heliopolis), za panowania cesarza Galeriusza Waleriusza Maksymina (Maksyminus II Daja), kiedy to prześladowania chrześcijan były najkrwawsze. Cesarz ten panował w latach 305 lub 308(9?) – 311 (313).
Istnieje też legenda, według której święta Barbara uciekła do lasu i ukryła się w grocie, jednak zdradzona przez tamtejszego pasterza, została ujęta przez służbę ojca i przekazana władzom rzymskim. Poddano ją wymyślnym torturom, aby wyrzekła się Chrystusa. Sam Chrystus umacniał Barbarę, leczył rany, a w noc przed śmiercią udzielił Komunii Świętej. Jak podaje legenda ojciec po zabiciu córki został porażony piorunem, a owce pasterza-zdrajcy zamieniły się w szarańczę.
Tu należałoby dodać, że informacje dotyczące miejsca męczeństwa świętej Barbary, jak również miejsca pochodzenia są mało ścisłe. Oprócz Nikomedii i Heliopolis różne źródła podają jeszcze wiele innych miejsc. Według tych źródeł Święta miałaby więc żyć w Nyssie (w Kapadocji, na terenie środkowej Turcji), w Odessie (dzisiaj Urle, gdzie znajduje się jeden z najstarszych dowodów kultu tej postaci), w Orrhoe (również na obszarze Turcji), w miejscowości Soli (Cylicja, południowa Turcja), w Antiochii (Syria) w Lavrion (południowy wschód od Aten) czy też w Catanii (na Sycylii). Najbardziej prawdopodobnym miejscem męczeństwa Świętej byłaby Nikomedia – miejscowość w Azji Mniejszej położona nad Morzem Marmara na wschód od Chalcedonu.
Morderstwo, którego dopuścił się Dioskur na swojej córce Barbarze, od wieków budzi powszechne zainteresowanie. Przestępca doczekał się nawet „obrońcy", człowieka, którego myśli przepojone były empatią. Ów „adwokat" pisał tak: Córka była całym jego światem. Dla niej czynił (...) wszystko (...). Kierując się źle pojętą troską i zazdrosną miłością strzegł zaś Barbary (...), jak świętego skarbu, na który spojrzeć nawet nikomu nie dawał. Kiedy dowiedział się, że została ona chrześcijanką, (...) zrozumiał tylko, że Nazarejczyk zabrał mu córkę, która była dlań wszystkim. Stracił nad sobą panowanie. Rzucił się na dziewczynę, bił ją i kopał, gdy upadła, póki nie zemdlała. Potem do lochu pod wieżą znieść ją kazał i zamknąć o chlebie i wodzie. Barbarę poddano torturom i na mocy prawa rzymskiego skazano na śmierć.
Ta niezwykła śmierć wiernej Chrystusowi Barbary sprawiła, że jako święta dziewica i męczennica doznaje czci tak na Zachodzie Kościoła, jak na Wschodzie. Żywoty jej ukazały się w języku greckim, syryjskim, koptyjskim, ormiańskim, chaldejskim, a w wiekach średnich we wszystkich językach europejskich. W wieku VI cesarz Justynian I Wielki sprowadził relikwie świętej Barbary do Konstantynopola, gdzie cesarz bizantyjski Leon VI Mądry wzniósł wspaniałą świątynię pod jej wezwaniem i w tej świątyni umieszczono relikwie. Zgodnie z tradycją chrześcijaństwa zachodniego relikwie Świętej w 1202 roku (według innej wersji w 1009 roku), po złupieniu i splądrowaniu miasta przez uczestników IV wyprawy krzyżowej, zostały zabrane do Wenecji, na wsypę Torcello, do klasztoru świętego Jana Ewangelisty. Po sekularyzacji w okresie napoleońskim relikwie przeniesiono do kościoła świętego Marcina na wyspie Burano w obrębie Laguny Weneckiej. Część relikwii znajduje się w skarbcu bazyliki świętego Jana na Lateranie w Rzymie, w kościele NMP w Transportinie, w Neapolu (Real Casa Della SS. ma Annunziata), Piazenzie (kaplica kościoła San Sisco), Cremonie, Mantui i Trapani. Według tradycji Kościoła Wschodniego Barbara, córka cesarza Aleksego I Komena, która w 1108 roku wyszła za księcia kijowskiego Świętopełka Michała, wywiozła święte relikwie (bez czaszki) do Kijowa, gdzie zostały złożone w Monastyrze Michajłowskim. Tam spoczywały do czasu splądrowania świątyni przez bolszewików w 1939 roku. Szczęśliwie zostały uratowane przez wiernych Kijowian i przeniesione do Soboru Katedralnego świętego Włodzimierza, gdzie spoczywają po dzień dzisiejszy. Zwolennicy Heliopolis umieszczają szczątki męczennicy w kościele pod jej wezwaniem.
Interesujący jest polski wątek dotyczący relikwii Świętej. Relikwie świętej Barbary znalazły się w posiadaniu księcia pomorskiego Świętopełka (XIII wiek) i przechowywane były w Sartowicach (naprzeciwko Chełmna, koło Świecia, dziś mała wioseczka, kiedyś gród i zamek). Na temat tego, jak znalazły się one w posiadaniu księcia istnieją trzy różne wersje przekazu. Wspólne jest to, że relikwie dotarły morzem. Przekaz pierwszy mówi, że relikwie zabrano płynącemu do Danii, a zapędzonemu przez burzę na Pomorze legatowi papieskiemu. Przekaz ten jest żywy w legendzie kaszubskiej (o tym poniżej). Drugi przekaz mówi nam, że relikwie zrabowano pielgrzymom wracającym morzem z Rzymu. Ten przekaz rozpowszechniali przede wszystkim krzyżacy. I wreszcie przekaz trzeci informuje nas, że Świętopełk otrzymał relikwie w darze z Rzymu. Ten przekaz rozpowszechniał sam Świętopełk. Powróćmy do legendy kaszubskiej, czyli przekazu pierwszego. Otóż, według tego podania, papież Innocenty IV (1243-1254), wysłał do Danii legata w osobie minoryty Sedensa z darami składającymi się ze szczątków Krzyża Świętego i z czaszki Świętej Barbary. Legat po przybyciu do Danii znalazł się w środku wojny, toczącej się pomiędzy królem Jutlandii Erykiem IV Denarem „Od Pługa” i jego starszym bratem Ablem. Ponieważ, dodatkowo, w kraju panowała zaraza, król Eryk schronił się na jednej z odległych wysp. Dowiedziawszy się o wyjeździe króla legat usiłował podążać jego tropem, jednak wskutek burzy morskiej jego okręt wyrzucony został u wybrzeży Helu. Tam został napadnięty i obrabowany przez rozbójników, którzy w trakcie dzielenia łupów natrafili na złotą szkatułę. Zorientowawszy się co do jej zawartości, cudownie nawrócili się, a następnie podarowali świętą relikwię księciu gdańskiemu Świętopełkowi Wielkiemu (ok. 1200-1266, książe od 1220 roku). Relikwia złożona została na zamku w Sartowicach, a po zdobyciu warowni przez marszałka Zakonu Krzyżackiego Teodoryka von Bernheim w 1242 roku, wywieziona została do Chełmna, co opisał w poemacie sam mistrz krajowy Luter z Brunszwiku. Przebywały one jednak w Chełmnie przejściowo, najwyżej na czas wojny ze Świętopełkiem i powstania pruskiego. Stałe lokum znalazły w kaplicy zamkowej w Starogrodzie (zaledwie 40 km. od Torunia), siedzibie komturii krzyżackiej, pod którą podlegało i Chełmno. Tam rozwinął się bardzo żywy w średniowieczu kult świętej Barbary; było to największe miejsce pielgrzymkowe w granicach państwa zakonnego, przyciągające pielgrzymów z całej Europy. Na drodze pielgrzymów do świętej Barbary w Starogrodzie powstała pod Toruniem Barbarka z poświęconą jej kaplicą. Z bardziej znanych osób można wymienić choćby Małgorzatę, żonę Witolda, Wielkiego Księcia Litwy (brat Jagiełły), króla Czeskiego Wacława, który zresztą dostał część relikwii do Pragi; kilku kardynałów. Były dwa relikwiarze - herma czyli rzeźbione popiersie i głowa na kości czaszki oraz inny na kości przedramienia. Na początku wojny trzynastoletniej (1454-1466, po niej Polska odzyskała część Pomorza z Toruniem i Gdańskiem) relikwie zostały przeniesione przez krzyżaków ze Starogrodu do Malborka, po „zdobyciu" zamku (czyli kupieniu broniącej go załogi) znalazły się w posiadaniu Kazimierza Jagiellończyka. Zostały one podzielone na dwie części, herma z większą częścią relikwii została przekazana do opactwa Kanoników Regularnych w Czerwińsku nad Wisłą - ze względu na tradycje związane z Jagiełłą i wielką wojną z zakonem (w Czerwińsku zebrały się wojska Jagiełły w 1410 roku, przeprawiły przez Wisłę i poszły na Grunwald). Tam zostały w pięknej gotyckiej hermie. Druga ich część została „sprzedana" przez króla do Gdańska. Patrycjat gdański udzielił królowi pożyczkę (z gatunku tych na wieczne nieoddanie) na spłatę długów wobec wojsk zaciężnych (przekupionych w Malborku) w zastaw za relikwie. Były one przechowywane w kościele Mariackim, miały tam swoją osobną kaplice i do reformacji były traktowane jako największy skarb Gdańska. W 1577 roku na fali nastrojów antypolskich i antykatolickich wtargnęła do kościoła grupa luteran, zabrała wszystkie relikwiarze i przetopiła. Kości uległy spaleniu. Jednak jeszcze w XV wieku małą cząstkę relikwii z Gdańska uzyskali cystersi pelplińscy, którzy potem fragment tej relikwii darowali kolegium jezuitów w Gdańsku oraz na osobistą prośbę Zygmunta III dali też cząstkę do Krakowa, do nowo wznoszonego kościoła świętych Piotra i Pawła.
Święta Barbara należała do 14 Świętych Orędowników, którzy czuwali nad chrześcijanami proszącymi ich o pomoc. Uważa się ją za jedną ze Świętych Wspomożycielek, pomocnych przy konaniu i prowadzących do Boga. Do świętej Barbary zwracali się zatem liczni chrześcijanie, szczególnie narażeni na utratę zdrowia lub życia. Z biegiem czasu przejęli ją za swoją patronkę ludzie wykonujący niebezpieczne zawody i posłannictwa, jak marynarze, artylerzyści czy przede wszystkim – z uwagi na zbieżność cech charakteru Męczennicy (męstwo, niezłomność, wytrwałość) – górnicy. Szczególnie postrzegano ją jako patronkę dobrej śmierci, jej pomocy wzywano w czasie epidemii i „czarnej śmierci”, ona patronowała licznym cmentarnym kaplicom. Był zwyczaj wzywania imienia Świętej podczas burzy (ze względu na fakt, iż jej ojciec zginął porażony piorunem).
W Kościele Prawosławnym Święta Barbara nadal doznaje czci. Przedstawia się ją tutaj ubraną w czerwone, bogato zdobione szaty. W ręce trzyma krzyż. Na głowie ma koronę albo wianek, nałożoną na ciemne, długie, kręcone włosy, które spadają na ramiona. Niekiedy w ręce trzyma zwój z napisem: Wszechmogący Panie, Jezu Chryste, daj każdemu chrześcijaninowi czczącemu dzień mego męczeństwa, aby do jego domu nie zawitała żadna choroba lub inne nieszczęście.
Wielkim orędownikiem świętej Barbary był papież święty Grzegorz I Wielki (590-604). Znanym jej admiratorem był też wspomniany niżej święty Stanisław Kostka.
W Polsce kult świętej Barbary był zawsze bardzo żywy, szczególnie na Śląsku. Już w modlitewniku Gertrudy, córki Mieszka II (XI wiek), wspominana jest pod datą 4 grudnia. Poświęcono jej wiele kościołów i kaplic. Pierwszy kościół ku jej czci wystawiono w 1262 roku w Bożygniewie koło Środy Śląskiej. W XV wieku Wydział Teologiczny Akademii Krakowskiej obrał sobie świętą Barbarę za patronkę. Szczególną czcią otaczają ją górnicy. Legenda mówi, że tuż po narodzinach dla nieba, jeszcze w czasie trwania ceremonii nakładania męczeńskiej korony na głowę Barbary, przed obliczem Boga zjawił się górnik, stanół sie przed Nim i napocon łozprowiać: „Bydą tak dobrzy, cołko Trójco Przenajświętszo, a dadzą nóm, berchmonom, ta święto paniczka za patrónka". Po szczegółowym rozpatrzeniu sprawy, Trójjedyny Bóg zadecydował o oddaniu pod opiekę świętej Barbary wszystkich górników oraz tych, którzy pragną umrzeć szczęśliwie. W kopalniach soli i węgla kamiennego umieszczane są jej figury i obrazy, a także jej obraz często umieszczany jest na sztandarach górniczych. Nie ma zapewne ani jednej kopalni bez znaku jej obecności: obrazu, rzeźby czy ołtarza. W dniu świętej Barbary górnicy obchodzą uroczyście swoje patronalne święto zwane „Barbórką”.
Oskar Kolberg, słynny etnograf polski, opisując zwyczaje związane z kultem świętej Barbary wśród rybaków i marynarzy podał, że każda łódź musiała mieć jej wizerunek, gdyż żaden majtek bez Barbarki, na wodę się nie puścił. Ponadto pisał on, że w Warszawie był zwyczaj, iż w dniu jej święta, czyli 4 grudnia zbierały się rodziny rybackie z czeladzią w kościele NMP na Nowym Mieście, gdzie po Mszy rozdawano ubogim ryby jako jałmużnę.
Barbara stała się patronką wielu bractw o charakterze religijnym, których celem było wspieranie (także materialne) współbraci w chorobach i przy ostatniej posłudze. Bractwa zamawiały także Msze święte za dusze tonących. Odmawiano dawniej taką modlitwę:
Barbarko panno, Służebniczko Boża,
Kto się będzie modlił do Ciebie,
Bez sakramentu umrzeć nie może.
Do bractwa świętej Barbary należał święty Stanisław Kostka, który doznał szczególnej opieki świętej Barbary. Według hagiografów, kiedy znalazł się w chorobie śmiertelnej na łożu boleści, a właściciel wynajętego przez Kostków domu nie chciał, jako zaciekły luteranin, wpuścić kapłana z Wiatykiem, wtedy zjawiła mu się święta Barbara i przyniosła Komunię świętą.
Wyrazem żywego kultu świętej Barbary były także teksty liturgiczne (brewiarzowe, mszalne sekwencje, litania), tytuły kościołów i kaplic, obrazy i figury Świętej, imiona nadawane na chrzcie świętym.
Poza Polską święta Barbara jest darzona wielką czcią także w Czechach, Saksonii, Lotaryngii, południowym Tyrolu, a także w Zagłębiu Ruhry. W Nadrenii uważana jest za towarzyszkę świętego Mikołaja – warto wiedzieć, że w wielu miejscach to właśnie ona obdarowuje dzieci prezentami. W Czechach w miejscowości Kutna Hora niedaleko Pragi znajduje się jeden z najwspanialszych kościołów pod jej wezwaniem (a może nawet najwspanialszy).

 ŚWIĘTA BARBARA JAKO PATRONKA
Święta Barbara jest patronką dobrej śmierci, architektów, artylerzystów, chorych na dżumę, cieśli, dzwonników, flisaków, górników, kapeluszników, kaplic cmentarnych, kowali, ludwisarzy, marynarzy, minerów, murarzy, pompiarzy, rakietników (rakiety sygnalizacyjne), strażników, szczotkarzy, tkaczy, węglarzy, więźniów, wytwórców sztucznych ogni, załóg fortecznych. Jest Orędowniczką w czasie burzy i pożarów. W najnowszych czasach jest też święta Barbara patronką ludzi podziemia (partyzanci) i opozycji politycznej („Solidarność”). Święta Barbara jest ponadto patronką archidiecezji katowickiej, a także Odessy i Kairu.

 PRZYSŁOWIA I ZWYCZAJE
Pobożność ludowa z dniem świętej Barbary wiązała różne przysłowia: Gdy święta Barbara po wodzie, to Boże Narodzenie po lodzie (i odwrotnie), Na świętą Barbarę mróz, to na zimę wóz, Na Barbarę miękko, szykuj sanie prędko albo: „Barbara święta o górnikach pamięta”. Na Pomorzu, gdzie rozwinięte było rybołówstwo śródlądowe, znane było przysłowie: Barbara święta o wodniakach pamięta. Miała ona w opiece panny na wydaniu i ich narzeczonych, którzy właśnie u niej wypraszali odroczenie od służby wojskowej. Potwierdza to powiedzenie: Proś Boga dziewczyno i świętą Barbarę, ażeby twój Janek nie stawał do miary (to znaczy przed komisją poborową). W dzień świętej Barbary kończono wróżby matrymonialne (trwające często od świętej Katarzyny, tj. od 25 listopada). Gałązki bzu lub wiśni, włożone w tym dniu (4 grudnia) do dzbanka z wodą, powinny zakwitnąć na Boże Narodzenie. Wtedy wróżba była pomyślna i oznaczała szybkie i szczęśliwe zamążpójście.

 LITANIE I WEZWANIA

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże - zmiłuj się nad nami

Abyś nam bez Sakramentów świętych schodzić z tego świata nie dopuściła -
przyczyń się za nami
Abyś nam ulżenie chorób i cierpliwość w nich uprosiła - przyczyń się za nami.
Abyś nam zjednała łaskę ostateczną - przyczyń się za nami.
Abyś nam konającym przytomną byłą - przyczyń się za nami.
Abyś się za nami przyczyniła na sądzie Boskim - przyczyń się za nami.
Abyś nas od śmierci wiecznej wyprosiła - przyczyń się za nami.
Abyś po śmierci nam i wszystkim braciom i siostrom bractwa odpoczynek wieczny
zjednała - przyczyń się za nami.
Abyś dusz naszych, wszystkich braci i sióstr naszych od mąk czyśćcowych
zachowanie wybłagała - przyczyń się za nami.
Przez zasługi Twoje - przyczyń się za nami.
Przez boleść Twoją w męczeństwie okrutnym przyjętą - przyczyń się za nami.
Przez niewinną śmierć Twoją - przyczyń się za nami.
Przez zasługę, za pomocą której Chrystus Cię nawiedził i uzdrowił -
przyczyń się za nami.
Przez wszelkie dobroczynności Chrystusowe uczynione dla Ciebie -
przyczyń się za nami.
Przez wszelakie ku Bogu chęci Twoje - przyczyń się za nami.
Wielce uwielbiona przez Boga - przyczyń się za nami.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - przepuść nam Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - wysłuchaj nas Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - zmiłuj się nad nami.

Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.

Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo...

W: Panie, wysłuchaj modlitwy nasze,
O. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.

Módlmy się: Boże Wszechmogący, udziel nam Twego miłosierdzia, które świętej dziewicy i męczennicy Barbarze okazałeś, abyśmy za przyczyną jej chwalebnych zasług, od nagłej śmierci byli wolnymi i w godzinę śmierci naszej dostąpić mogli łaski przyjęcia Sakramentów świętych. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
* * *
Kyrie, eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo - módl się za nami.
Święta Boża Rodzicielko - módl się za nami.
Święta Panno nad pannami - módl się za nami.
Święta Barbaro - módl się za nami.
Święta Barbaro Panno i Męczennico - módl się za nami.
Święta Barbaro, Oblubienico Chrystusowa - módl się za nami.
Święta Barbaro, bezbożnego ojca pobożna córko - módl się za nami.
Święta Barbaro, różo między cierniem bałwochwalstwa - módl się za nami.
Święta Barbaro, ozdobo Twojego narodu - módl się za nami.
Święta Barbaro, jasności swojej krainy - módl się za nami.
Święta Barbaro, chwało Krzyża świętego - módl się za nami.
Święta Barbaro, nabożna czcicielko Najświętszego Sakramentu - módl się za nami.
Święta Barbaro, szafarko niebieskiego pokarmu - módl się za nami.
Święta Barbaro, pokarmem wieczności karmiąca - módl się za nami.
Święta Barbaro, twierdzo na obronę naszą znakomita - módl się za nami.
Święta Barbaro patronko umierających - módl się za nami.
Święta Barbaro, spośród swoich wygnana - módl się za nami.
Święta Barbaro, w więzieniu wolna - módl się za nami.
Święta Barbaro, w samotności niebu przygotowywana – módl się za nami.
Święta Barbaro, ofiaro ojca zwycięska przez wiarę - módl się za nami.
Święta Barbaro, w pokoju o niebo walcząca - módl się za nami.
Święta Barbaro, okręcie chleb niosący - módl się za nami.
Święta Barbaro, zapobiegająca wiecznemu głodowi - módl się za nami.
Święta Barbaro, kielichem zbawienia częstująca - módl się za nami.
Święta Barbaro, prowadząca swoich na drogę do wieczności - módl się za nami.
Święta Barbaro, nadziejo grzesznych - módl się za nami.
Święta Barbaro, nauczycielko konających - módl się za nami.
Święta Barbaro, na sądzie Bożym za nami się wstawiająca - módl się za nami.
Święta Barbaro, wytrwale Boga się trzymająca - módl się za nami.
Święta Barbaro, w obliczu śmierci nieustraszona - módl się za nami.
Święta Barbaro, przedkładająca wartości wieczne nad doczesne - módl się za nami.
Święta Barbaro, nad śmierć mocniejsza - módl się za nami.

Abyśmy od wszego złego uwolnieni byli - przyczyń się za nami.
Abyśmy od nagłej i niespodziewanej śmierci wybawieni byli - przyczyń się za nami.
Abyśmy bez Sakramentów świętych nie umierali - przyczyń się za nami.
Abyśmy ulgę i cierpliwość w boleściach mieć mogli - przyczyń się za nami.
Abyśmy za Twoją przyczyną łaskę ostateczną otrzymali - przyczyń się za nami.
Abyś nam, konającym, z pomocą przybyć mogła - przyczyń się za nami.
Abyś na sądzie Bożym orędowniczką nam była - przyczyń się za nami.
Abyśmy od wiecznego potępienia byli wybawieni - przyczyń się za nami.
Abyś nam i wszystkim zmarłym pokój wiekuisty zjednała - przyczyń się za nami.
Abyś duszom naszym od mąk czyśćcowych uwolnienie wybłagała -
przyczyń się za nami.
Przez zasługi Twoje - przyczyń się za nami.
Przez boleść męczeństwa Twego - przyczyń się za nami.
Przez śmierć Twoją - przyczyń się za nami.
Przez ową łaskę, gdy Cię Chrystus w więzieniu nawiedził i uzdrowił -
przyczyń się za nami.
Przez wszystkie dobrodziejstwa, którymi Cię Chrystus obdarzył -
przyczyń się za nami.
Przez wszystkie Twoje od Boga odebrane łaski - przyczyń się za nami.
Panno Bogu przez wierność miła - przyczyń się za nami.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - przepuść nam Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - wysłuchaj nas Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - zmiłuj się nad nami.

W.: Oto prawdziwa męczennica,
O.: Która przelała Krew za Chrystusa.

Módlmy się: Boże, święta Barbara, dziewica i męczennica, zostawiła nam świetlany przykład czystości i męstwa. Niech jej zasługi wyjednają nam łaskę wierności Chrystusowi, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.
* * *
Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo - módl się za nami.
Święta Barbaro, patronko górników - módl się za nami.
Święta Barbaro, panno i męczennico - módl się za nami.
Święta Barbaro, bezbożnego ojca pobożna córko - módl się za nami.
Święta Barbaro, ozdobo twojego narodu - módl się za nami.
Święta Barbaro, chwało Krzyża świętego - módl się za nami.
Święta Barbaro, czcicielko Najświętszego Sakramentu - módl się za nami.
Święta Barbaro, szafarko niebieskiego pokarmu - módl się za nami.
Święta Barbaro, pokarmem wieczności karmiąca - módl się za nami.
Święta Barbaro, patronko umierających - módl się za nami.
Święta Barbaro, w więzieniu przetrzymywana - módl się za nami.
Święta Barbaro, nadziejo grzesznych - módl się za nami.
Święta Barbaro, nauczycielko konających - módl się za nami.

Abyśmy od wszelkiego zła uwolnieni byli - przyczyń się za nami.
Abyśmy od nagłej i niespodziewanej śmierci wybawieni byli - przyczyń się za nami.
Abyśmy bez Sakramentów świętych nie umierali - przyczyń się za nami.
Abyśmy ulgę i cierpliwość w cierpieniu mieć mogli - przyczyń się za nami.
Abyśmy od wiecznego potępienia byli wybawieni - przyczyń się za nami.
Abyś nam i wszystkim zmarłym pokój wiekuisty wyjednała - przyczyń się za nami.
Przez zasługi Twoje - przyczyń się za nami.
Przez boleść męczeństwa Twego - przyczyń się za nami.
Przez śmierć Twoją - przyczyń się za nami.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - przepuść nam Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - wysłuchaj nas Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata - zmiłuj się nad nami.

W.: Jeśli kto chce pójść za Mną,
O.: Niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje.

Módlmy się: Wszechmogący Boże, święta Barbara, męczennica, dochowała Tobie wierności aż do śmierci. Za jej wstawiennictwem broń nas od wszelkich niebezpieczeństw i w godzinie śmierci umocnij nas sakramentem Ciała i Krwi Twojego Syna. Który z Tobą żyje i króluje na wieki wieków. Amen.
* * *
Święta Barbaro, patronko nasza - módl się za nami.
Panno i Męczennico - módl się za nami.
Oblubienico Chrystusowa - módl się za nami.
Mistrzyni wiary - módl się za nami.
Pomnożycielko chwały Bożej - módl się za nami.
Miłująca Boga prawdziwego - módl się za nami.
Wiernie trwająca przy Bogu - módl się za nami.
Wzorze panieńskiej czystości - módl się za nami.
Nieustraszona wobec śmierci - módl się za nami.
Patronko górników - módl się za nami.
Wspomożycielsko umierających - módl się za nami.
Pośredniczko na Sądzie Bożym - módl się za nami.

Módlmy się: Wszechmogący Boże, prosimy Cię, udziel nam łaski Twojego miłosierdzia, które okazałeś świętej Barbarze, dziewicy i męczennicy, spraw, abyśmy wsparci jej zasługami, nagle nie umierali, ale Twym Sakramentem posileni, doznali łaski zjednoczenia z Tobą. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 INNE MODLITWY

Święta Barbaro – wstawiaj się za nami.
Już przez tyle lat jesteś MATKĄ robiącą znak krzyża na czole swojego syna – górnika, zjeżdżającego w głąb kopalni.
Święta Barbaro – wstawiaj się za nami.
Niechaj praca nas wzbogaca, nie tylko w dobra materialne, ale w CZŁOWIEKA, który przez nią się rozwija, wzrasta, zdobywa cnoty upodabniając się do Bożego Syna. Ucz nas wytrwałości i wspomagaj. Ucz nas w drugim, dostrzegać potrzebującego pomocy brata. Ucz nas solidarności i jedności. Ucz nas zaufania Bogu – w trudach, w cierpieniach i w nieszczęśliwych wypadkach i ochraniaj nas.
Święta Barbaro – wstawiaj się za nami teraz i w godzinę śmierci naszej.
Pomóż nam w Bogu rozpoznać twarz OJCA, wszak jesteś z nami już tyle lat i dobrze nas znasz. O tych, którzy utracili pracę, też nie zapominaj, bądź im wyciągniętą ręką. Wstawiaj się za wszystkimi bezrobotnymi, biednymi i zrozpaczonymi. Im też na czołach zrób nadziei krzyż.
Święta Barbaro – wstawiaj się za nami.
* * *
Modlitwa z modlitewnika „Głos chrześcijan do Boga” z 1904 roku
O Święta Barbaro! Oblubienico Pana naszego Jezusa Chrystusa, proszę Cię pokornie, uproś mi przyczyną Twoją u tegoż Jezusa Pana, Oblubieńca Twego, a Zbawiciela mojego, aby mię strzegł zawsze osobliwie w dniu ostatnim życia mego, obroń mię od wszelkich sideł szatana, i nie dopuść, bym zginął w plugastwie grzechów moich.
Proszę cię, o Barbaro święta, któraś się na takie straszne męki dla Zbawiciela poświeciła, któraś wolała tak strasznie cierpieć, niżeli Boga obrazić, uproś u Jezusa grzechów moich przebaczenie, a gdy już krew w żyłach moich oziębiać się zacznie, o wtedy święta Męczenniczko, przybądź z Jezusem i Matką Jego na ratunek nędznej duszy mojej, bym mógł wraz z Nim żyć po wszystkie wieki. Amen.
* * *
Święta Barbaro, Patronko nasza, weź nas w opiekę, Panno mężna, uproś nam stałą wiarę, abyśmy podobnie jak Ty, mogli świadczyć przed ludźmi o Bogu.
Czuwaj szczególnie nad tymi, którzy pracują w górnictwie i wyproś błogosławieństwo Pana dla ich ciężkiej pracy oraz dla ich rodzin, chroń od wypadków wszystkich górników i tych, którzy codziennie narażeni są w pracy na niebezpieczeństwo.
W ostatniej zaś godzinie naszego życia ziemskiego wybłagaj nam, święta Barbaro, łaskę zjednoczenia z Chrystusem, abyśmy z Nim mogli przejść do życia wiecznego. Amen.
* * *
Barbaro, Patronko święta, o górnikach twych pamiętaj.
Strzeż nas od wszelkiej przygody, żywiołu ognia i wody.
W złej godzinie śpiesz z pomocą, czuwaj z nami dniem i nocą.
Święta Barbaro, podziemi Pani, bądź zawsze z nami!
Kilofem rwać węgla bryłę, krzepną dłonie nasze w siłę.
Lecz Ty, twych synów wysłuchaj, Ty im dodaj siły ducha!
Wspieraj w walce z pokusami, módl się i wstawiaj za nami!
Święta Barbaro, podziemi Pani, bądź zawsze z nami. Amen.
* * *
Modlitwa górników
W zgiełku i wrzawie naszych maszyn unosi się modlitwa do Ciebie, o Boże wszechmogący, Panie dobroci nieskończonej. W znoju codziennej pracy, wśród ciemnych czeluści, gdzie wydzieramy ziemi każdy kawałek czarnego kruszcu, myśl nasza ulatuje ku Tobie, Boże, co oparciem jesteś dla nas i naszych rodzin w czasie naszej z nimi rozłąki.
Z fabryk i kopalń niech idą pochwały serc naszych ku Tobie, Stwórco tej ziemi błogosławionej Boże, coś stworzył nas na podobieństwo Syna Twego Jezusa.
Daj nam, Chryste, moc, światłość i łaskę na co dzień, stawania się przez pracę coraz to lepszymi.
Spraw, żeby świat ludu roboczego zbliżał się coraz bardziej do Ciebie, aby wielbił Boga Przedwiecznego i Ojca powszechnego braterstwa ludzkości. Amen.

 PIEŚNI

Barbaro święta, Perło Jezusowa, * Ścieżką do nieba wskazać nam gotowa, * Wierna przy śmierci Patronko smutnemu, * Konającemu.
Spraw, by mój Jezus był zbawieniem moim * W życiu i zgonie, tak jako był Twoim; * Niechaj mnie w niebie przy twojej pomocy * Z sobą zjednoczy.
Twój i mój Jezus w świętym Sakramencie * Niech mnie nakarmi w ostatnim momencie; * Ostatnie słowo „Jezus” niechaj skruszy * Wroga mej duszy.
* * *
Gdy noc nas wchłonie, niebo się zamknie * Nad kopalniami, święta Barbaro, * Bądź nam pomocą, * Módl się za nami, módl się za nami.
Wśród czarnych sklepień, gdzie śmierć się czai * W mrokach ciemności, otocz opieką, * Bądź dla nas wszystkich * Morzem Światłości, morzem Światłości.
* * *
Każdy górnik ciebie zna, * Patronko Barbaro, * Bo opiekę w tobie ma, * Więc cię prosi z wiarą. * Wspieraj mnie, ochroń mnie, wiary pomoc podaj, * Bym przez wszystkie noce, dnie chwalił Pana Boga.
Strzeż mej pracy w zwykłe dnie, * Trud mnie nie przestrasza, * Lecz niedziela, każdy wie, * Jest Boża i nasza. * Wspieraj…
Rodzin naszych dobra strzeż, * Zgody i miłości, * Dzieci w swą opiekę bierz, * Uchroń je od złości. * Wspieraj…
A gdy przyjdzie życia kres, * O Barbaro święta, * Pomóż z Bogiem spotkać się * W chwale niepojętej. * Wspieraj…
* * *
Mój ojciec, dziad, a teraz mąż, znają górniczy trud.
Być może też i synek mój, przywdzieje Gwarka strój.
Nie życzę Ci kochanie źle, nie będę mówił nie.
Lecz uwierz mi, że serce drży, bo bardzo kocham Cię.
Barbaro, patronką górników naszych bądź,
tak do Ciebie woła cały Czarny Śląsk.
Barbaro - patronko, my zawierzamy Ci,
byś strzegła od złego nasz górniczy stan.
Już zjeżdża syn w kopalni głąb, nam słońce świeci tu.
Gdy gorzko tam znów będzie Wam, zaniosę promyk mu.
Ogrzejesz się światełkiem tym, zapomnisz, że jest źle.
Bo trzeba gdzieś nadzieję mieć, powtarzać słowa te:
Barbaro, patronką górników naszych bądź,
tak do Ciebie woła cały Czarny Śląsk.
Barbaro - patronko, my zawierzamy Ci,
byś strzegła od złego nasz górniczy stan.
Śpiewamy więc, nie smućmy się, bo tylu jest tu nas.
Dziś każdy Górnik święto ma, niech miło płynie czas.
Zasiadła tu górnicza brać, patronkę wielbić swą.
Życzymy ci spokojnych dni i zaśpiewajmy wraz:
Barbaro, patronką górników naszych bądź,
tak do Ciebie woła cały Czarny Śląsk.
Barbaro - patronko, my zawierzamy Ci,
byś strzegła od złego nasz górniczy stan.
Barbaro patronko, zawsze z nami bądź, zawsze z nami bądź.


ŚWIĘTY JÓZEF

 IMIĘ: JÓZEF
Jest to hebrajskie imię złożone z Jo (skrót z Jeho, Jahwe – Bóg) i z czasownika jasaf – znaczy: przydać. Joseph lub Jehoseph znaczy: niech pomnoży, domyślnie: Bóg dobra, albo: niech przyda Pan (drugiego syna). Należy więc ono do grupy imion teoforycznych. W Biblii jest przede wszystkim imieniem syna Jakuba i Racheli. Noszą go ponadto różne osoby biblijne, z których najważniejszy jest Józef, oblubieniec NMP, Józef z Arymatei i Józef Barnabas. W Polsce jest to bardzo popularne imię męskie. Występuje od średniowiecza w różnych formach. Od imienia męskiego utworzone też żeńskie Józefa, Józefina, występujące dziś w formach: Ziutka, Ziuta. Imię Józef obok formy urzędowej ma dziś spieszczenie: Józek, Ziutek, a gdzieniegdzie na wsiach też Józwa, na Śląsku Zeflik. Bibliotheca Sanctorum wymienia ponad dwudziestu pięciu świętych tego imienia. W całym Kościele jednak i wśród wiernych, największej czci doznaje święty Józef, Oblubieniec NMP.

 ŚWIĘTY JÓZEF PATRON KAPLICY I KOŚCIOŁA
W 1971 roku rozpoczęto budowę domu gospodarczego p. Józefa i Zofii Szotków, który w zamyśle miał stanowić kaplicę. Budowę tę powierzono opiece świętego Józefa. Kaplica poświęcona została 14 listopada 1971 roku, a jej patronem został święty Józef Robotnik. W 1974 roku przeniesiony został zabytkowy kościół pod wezwaniem świętej Barbary. Parafia nasza erygowana została w dniu 1 lutego 1976 roku. Odtąd parafia nasza ma dwóch patronów: świętą Barbarę jako patronkę zabytkowego kościoła i świętego Józefa – patrona Kaplicy.

 OBCHODY LITURGICZNE
Świętego Józefa wspominamy dwa razy w ciągu roku: w dniu 19 marca przeżywamy Uroczystość Świętego Józefa, Oblubieńca NMP, zaś 1 maja obchodzimy Święto Świętego Józefa, Rzemieślnika. Cały marzec jest poświęcony świętemu Józefowi, a dniem tygodnia, w którym się go wspomina jest środa. 19 marca święto świętego Józefa obchodzone jest także w kościele anglikańskim i ewangelickim. W kościele prawosławnym jego święto przypada w grudniu.

 ODPUST
Odpust ku czci świętego Józefa przeżywamy w dniu 1 maja.

 DZIEŃ PATRONA
Świętemu Józefowi poświęcony jest dziewiętnasty dzień każdego miesiąca.

 OBRAZ ŚWIĘTEGO JÓZEFA
Obraz świętego Józefa Robotnika umieszczono najpierw w Kaplicy, nad ołtarzem. Po przeniesieniu kościoła z Jedłownika i po zaadoptowaniu Kaplicy świętego Józefa na probostwo, obraz świętego Józefa umieszczony został w kościele w jednym z bocznych ołtarzy. Z tym, że w Kaplicy znajdował się inny obraz. Ten, który jest w kościele namalowany został przez p. Stablę z Godowa.

 POSTAĆ ŚWIĘTEGO JÓZEFA
Niewiele wiadomo o świętym Józefie. Głównymi źródłami wiedzy są Ewangelie. Poświęcają mu one łącznie 26 wierszy, a jego imię wymieniają 14 razy. Niektóre Apokryfy np. „Protoewangelia Jakuba” (z II wieku), „Ewangelia Pseudo-Mateusza (VI wiek), „Ewangelia Narodzenia Maryi” (IX wiek), „Ewangelia Tomasza” (II wiek), i „Historia Józefa Cieśli” (IV wiek) również mówią o świętym Józefie, ale informacje tam zawarte są zbyt fantastyczne, by uznać je za prawdziwe. Ewangelie według świętego Mateusza i świętego Łukasza podają dwa różne rodowody Jezusa – oba podające pochodzenie świętego Józefa od króla Dawida z pokolenia Judy. Według tradycji katolickiej Mateusz podaje rodowód świętego Józefa (rozdział 1), a Łukasz rodowód Maryi (rozdział 3).
Ikonografia zwykła przedstawiać świętego Józefa jako starca. W rzeczywistości święty Józef był młodzieńcem w pełni męskiej urody i sił. Sztuka chrześcijańska zostawiła wiele tysięcy wizerunków świętego Józefa w rzeźbie i malarstwie. Święty Józef przedstawiany jest z Dziecięciem Jezus na ręku, lilią w dłoni. Jego atrybutami są między innymi narzędzia ciesielskie: piła, siekiera, warsztat stolarski; bukłak na wodę, kij wędrowca, kwitnąca różdżka (Jessego), miska z kaszą, lampa, winorośl.
Osoba świętego Józefa, Oblubieńca Maryi i Opiekuna Jezusa Chrystusa budzi, zwłaszcza od dziewiętnastego stulecia, żywe zainteresowanie zarówno wśród licznych chrześcijańskich teologów, jak i w szerokich kręgach wiernych. Ten najcichszy i najbardziej pokorny wśród świętych Pańskich, którego ziemskie życie było bardzo zwyczajne i proste, staje się szczególnie bliski dzisiejszemu człowiekowi pracy, dzielącemu swój czas między obowiązki rodzinne i zawodowe. Jest jednak w tym mozolnym i nieefektownym życiu coś, co pociąga ludzkie serca, budzi szacunek, miłość i chęć naśladowania. Tajemnica tej ludzkiej sympatii, czci i zaufania do Opiekuna Najświętszej Rodziny kryje się w jego wielkiej świętości, mającej swoje źródło w najściślejszym kontakcie z Tym, który był Synem Bożym, a zarazem jest Bogiem i Stwórcą. W odwiecznej myśli Bożej święty Józef był powołany do spełnienia roli głowy Świętej Rodziny. Dla spełnienia tego zadania został wyposażony najrozmaitszymi darami i łaskami, a w szczególniejszy sposób darem świętości. Miał bowiem sprawować wobec Jezusa obowiązki ojcowskie i opiekować się Jego Matką. Świętość Józefa tkwi głęboko w strukturze Świętej Rodziny. To on opiekował się Matką i Dzieckiem. On bronił ich przed niebezpieczeństwami, podejmował wszelki trud i prace dla dobra Maryi i Jezusa. O sobie zapomniał całkowicie, zniknął niejako w Świętej Rodzinie. Żył tylko dla tych Dwojga. Całą treścią jego życia było wypełnianie we wszystkim woli Bożej. Przy tym był to mąż milczenia. To jego milczenie jest bardzo wymowne. On wiedział dobrze o tym, że wielomówstwo w odniesieniu do Boga jest niepotrzebne. Nie wątpimy też, że święty Józef zachowywał rozsądną powściągliwość w rozmowach z ludźmi i o ludziach, bo znał czas i wagę mówienia i milczenia. Posiadał też święty Józef wielką cnotę bojaźni Bożej. Pismo święte mówi: Błogosławiony mąż, który boi się Pana. Święty Józef bał się Boga bojaźnią daleka od niespokojnego lęku. On bał się, by w niczym nie urazić Boga. Ta właśnie bojaźń Boża skłaniała Go, by wszystko, co czynił, czynić z myślą o Nim. Bojaźń ta sprawiała też, iż najmniejsze nawet zło nie miało do niego przystępu. Święty Józef posiadał cnotę doskonałego posłuszeństwa, wielokrotnie wypróbowanego. Bóg dawał mu rozmaite polecenia: nie pozwolił opuścić Maryi, kazał uciekać z Maryją i z Jezusem do obcego kraju, potem znów polecił powrócić do Nazaretu. Święty Józef nigdy nie pytał dlaczego, nigdy nie zgłaszał zastrzeżeń, nigdy nie ociągał się w spełnianiu Bożych nakazów. Ufał mądrości i miłości Bożej. Nie można nie wspomnieć o pokorze świętego Józefa. Zdawał on sobie zapewne sprawę z tego, że Bóg wybrał go do spełnienia zupełnie wyjątkowej roli: uczynił go swoim zastępcą wobec własnego Syna. I chyba właśnie wielkość tej niezwykłej roli oraz ustawiczne czuwanie, by ją wypełnić jak najdoskonalej sprawiły, że coraz bardziej usuwał się w cień, schodził na drugi plan. Warto też podkreślić, iż święty Józef był człowiekiem pracy. I to pracy zwyczajnej, nieefektownej, żmudnej, niemal nie zauważanej. Pracą rąk swoich zarabiał na chleb codzienny dla siebie i najbliższych. W życiu św. Józefa wzajemnie się przeplatały ból i radość. Znana mu była gorycz niepewności, udręki, ludzkiej złości, ale znane mu były również chwile zachwytu i szczęścia. Radością i szczęściem napełniło się serce Józefa, kiedy po dniach rozterki i niepewności otrzymał od Boga zapewnienie, że to, co się narodzi z jego dziewiczej Małżonki będzie Synem Bożym. Ileż radosnej wdzięczności musiał odczuwać wówczas święty Józef za wyjątkowy dar wybrania, za powołanie do ojcowskiej opieki nad Tym, który był Synem Boga Najwyższego. Przyjście Jezusa na świat mimo ciężkich, prymitywnych warunków, w jakich się dokonało, było dla świętego Józefa źródłem ogromnego szczęścia. Wiele radości musiał doznawać Józef, gdy wraz z Maryją obserwował, że Dziecię Jezus wzrasta w mądrości i łasce u Boga i u ludzi. Nawet cień krzyża i męki, przypomniany w proroctwie Symeona zdawał się niknąć i maleć, kiedy Maryja i święty Józef uświadamiali sobie, że śmierć ich Syna da życie światu i stanie się ocaleniem ludzkości. To nie była radość łatwa, ale na pewno była prawdziwa. Ustawiczne przebywanie z Jezusem, prowadzone z Nim rozmowy, przeżywane wraz z Nim drobne i wielkie wydarzenia, jakie niosło codzienne życie, było niewątpliwie źródłem pogody, wewnętrznej ciszy, pokoju i radości. Nie brakło cierpienia w życiu świętego Józefa. Znosił je wszakże mężnie, z odwagą, bez buntu i skargi. Zawierzył Bogu, choć nie zawsze i nie od razu pojmował sens doświadczeń, jakie na niego zsyłała Boża Opatrzność.
Święty Józef pochodził z królewskiego rodu Dawida. Był synem jakiegoś Jakuba (Mt 1,16) lub Helego (Łk 3,23). Mimo wysokiego pochodzenia Józef nie posiadał żadnego majątku (Łk 2,24), a na życie zarabiał stolarstwem i pracą jako cieśla. Zdaniem świętego Justyna, który żył bardzo blisko czasów Apostołów, święty Józef wykonywał sochy drewniane i jarzma na woły. Przygotowywał więc narzędzia gospodarcze i rolnicze. Autor Pseudoewangelii Filipa (III wiek) nazywa Józefa stolarzem. Skoro został przeznaczony na męża Maryi, musiał się wywodzić z rodziny zacnej i pobożnej, w przeciwnym razie rodzice Matki Bożej (święta Anna i święty Joachim) nie zgodziliby się na zaślubiny z nim swej Córki. Zapewne z domu rodzinnego wyniósł znajomość prawd wiary, głęboką cześć dla Stwórcy i szacunek dla praw i przykazań Bożych zawartych w księgach Starego Testamentu. Wiarę przekazali mu rodzice, prawdopodobnie On sam poznawał Pismo Boże i pogłębiał swoją wiedzę religijną. Ale to, co wyniósł z domu, co zdobył własnym wysiłkiem, wielokrotnie potem zostało poddane ciężkiej próbie. Zaręczony z Marią stanął wkrótce przed tajemnicą cudownego poczęcia. Domyślając się w nim działania Bożego, albo – jak chcą inni – nie wiedząc co czynić wobec przekonania o niewinności Marii, postanowił dyskretnie się usunąć (Mt 1,18-25), to znaczy bez uciekania się do interwencji sądu lub przez zwykłe wręczenie listu rozwodowego. Wprowadzony jednak przez anioła w tajemnicę, wziął Marię do siebie. Ewangeliści, choć stwierdzają wyraźnie, że Jezus począł się z Ducha Świętego i że w małżeństwie tym zostało zachowane dziewictwo (Mt 1,18-25 i Łk 1,26-38), nazywają Józefa małżonkiem Maryi, a Maryję małżonką Józefa (Mt 1,16.18-20.24 i Łk 1,27. 2,5). Z pism Ewangelistów jasno wynika, że Józef jest tym, który przekazał Jezusowi swoje pochodzenie i genealogię, a więc pochodzenie od Abrahama ze wszystkim tym, co ono oznaczało, a przede wszystkim przekazał pochodzenie od Dawida z danymi mu obietnicami królestwa mesjańskiego i wiecznego. Zatem w planach Bożych święty Józef odgrywa pierwszoplanową rolę, bez niego nie byłoby potomka Dawida, Mesjasza. Przez małżeństwo z Maryją, Józef staje się ojcem Jezusa, ojcem dziewiczym. Wraz z małżonką udał się na spis ludności do Betlejem, gdzie właśnie nastąpiło rozwiązanie Marii (Łk 2,1-20). Jako ojciec, niebawem po narodzeniu, tj. ósmego dnia Józef dokonuje obrzezania chłopca i nadaje Mu imię Jezus (Mt 1,25). Rytuał ten związany jest z prawami przysługującymi posłannictwu ojca. Święty Józef korzystał z praw przysługujących mu nad synem i wyciskał na nim piętno swojej osobowości. W następnym etapie Józef i Maryja, według przekazu Ewangelii (Łk 2,22-38) przedstawiają Dziecię w świątyni jako kapłana i ofiarę. Po ofiarowaniu w świątyni, Józef jako ojciec Jezusa otrzymuje polecenie z nieba, aby udał się z Nim do Egiptu, by uchronić Dziecię przed niszczącym gniewem króla Heroda (Mt 2,13-18). Gdy przebywając tam dowiedział się o śmierci króla, wrócił do Nazaretu (Mt 2,19-23 i Łk 2,39-40). Jezus jest posłuszny i uległy Jezusowi, ponieważ jest on dla Niego ojcem (Łk 2,51). Józefa widzimy jeszcze, jak z Marią i z dwunastoletnim Jezusem odbywa paschalną pielgrzymkę do Jerozolimy. Najświętsza Rodzina, zachowująca starannie nakazy i zwyczaje swojego narodu, jak co roku, podążyła do Jerozolimy. Dobrze jest nam znany ten ewangeliczny epizod o zgubieniu i odnalezieniu dwunastoletniego Jezusa w świątyni jerozolimskiej (Łk 2,41-51). W świątyni jerozolimskiej panował tłok; przy tym osobne miejsce zajmowali w niej kapłani i uczeni w Piśmie, osobne mężczyźni, osobne kobiety. Łatwo więc było w tłumie zgubić swoich najbliższych. Po zakończonych uroczystościach Maryja i Józef ruszyli w drogę powrotną. Sądzili, że Jezus podąża za nimi w gronie rówieśników. Kiedy spostrzegli, że nie ma Go wśród nich, zaniepokojeni wrócili do miasta i przez trzy dni szukali Go wśród krewnych, znajomych i nieznajomych. Odnaleźli Go dopiero w świątyni wśród uczonych w Piśmie. Nie rozumieli, dlaczego nie wracał z nimi. Odpowiedź, jaką usłyszeli z Jego ust, była dla nich zaskoczeniem: Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? To była trudna lekcja dla Maryi i Józefa. Następnie wracają oni do domu. Potem Józef nie pojawia się już na kartach Ewangelii. Wolno sądzić, iż wkrótce potem, w każdym razie przed rozpoczęciem publicznego nauczania Jezusa, rozstał się z życiem.
Apokryfy dorzucają do tej zwięzłej ewangelicznej biografii cały szereg szczegółów, trudno z nich jednak wyselekcjonować to, co mogłoby rzeczywiście stanowić echo jakiejś ciągłej historycznej tradycji. Mimo to, one właśnie wpłynęły wydatnie na pobożność ludową, zwłaszcza na Wschodzie oraz na rozwój sztuki zajmującej się postacią domniemanego ojca i żywiciela Świętej Rodziny. W pewnej mierze odzwierciedliły się także w pismach Ojców Wschodnich, podczas gdy rozważania Zachodu poszły nieco innym tonem. Wszyscy – nawiązując często do zwięzłego, a lapidarnego określenia charakteru: człowiek sprawiedliwy – wysławiali jego niewątpliwe cnoty i jego niewysłowione powołanie jako oblubieńca Marii, żywiciela i wychowawcy Chrystusa, uczestnika tajemnicy Wcielenia.
O świętym Józefie pierwszy pisał Orygenes, chwaląc go jako „męża sprawiedliwego”. Święty Jan Złotousty wspomina jego łzy i radości, święty Augustyn pisał o legalności jego małżeństwa z Maryją i o jego prawach ojcowskich, święty Grzegorz z Nazjanzu wynosi godność świętego Józefa ponad wszystkich świętych, święty Hieronim wychwala dziewictwo świętego Józefa. Z pisarzy późniejszych piszących o świętym Józefie, wypada wymienić: świętego Damiana, świętego Alberta Wielkiego, świętego Tomasza z Akwinu, świętego Bonawenturę, Dunsa Szkota i innych. Pierwszy specjalny „Traktat o 12 wyróżnieniach świetego Józefa” zostawił słynny kanclerz Sorbony paryskiej, Jan Gerson. Izydor z Isolani napisał pierwszą „Summę” (około 1528 roku). Godność świętego Józefa wysławiali w kazaniach święty Bernard z Clairvaux, święty Wincenty Ferreriusz, błogosławiony Bernardyn z Faltre i błogosławiony Bernardyn z Busto. Święty Bernardyn ze Sieny wprost wyrażał przekonanie, że święty Józef osobnym przywilejem Bożym, jak Matka Najświętsza, został wskrzeszony i z ciałem wzięty do nieba oraz że święty Józef w łonie swej matki został oczyszczony z grzechu pierworodnego. Podobną opinię wyraził święty Franciszek Salezy. O dozgonnej dziewiczości świętego Józefa pisali: święty Hieronim, Teodoret, święty Augustyn, święty Beda, święty Rupert, święty Piotr Damiani, Piotr Lombard, święty Albert Wielki, święty Tomasz z Akwinu i wielu innych. Dzisiaj jest to zdanie powszechnie przyjęte. Największą jednak czcią do świętego Józefa wyróżniała się święta Teresa z Avila. Twierdziła ona wprost, że o cokolwiek prosiła Pana Boga za przyczyną świętego Józefa, zawsze otrzymała i nie była nigdy zawiedziona. Wszystkie swoje klasztory fundowała pod jego imieniem. Jego też obrała za głównego patrona swoich dzieł. Podobnie święty Wincenty a Paulo ustanowił świętego Józefa patronem swojej kongregacji misyjnej, przed nim zaś uczynił to święty Franciszek Salezy. Do szczególnych czcicieli świętego Józefa zaliczał się również święty Jan Bosko. Stawiał on świętego Patriarchę za wzór swojej młodzieży rzemieślniczej. W roku 1859 do modlitewnika dodał 7 boleści i 7 radości świętego Józefa. W tym samym roku założył wśród swojej młodzieży Stowarzyszenie pod wezwaniem świętego Józefa. W roku 1868 wydał czytanki o świętym Józefie. Miesiąc marzec w roku obchodził jako miesiąc świętego Józefa osobnym, codziennym nabożeństwem i czytankami o świętym Józefie. Święty Leonard Murialdo, przyjaciel świętego Jana Bosko, założył zgromadzenie zakonne pod wezwaniem świętego Józefa (józefici).
Pismo święte nazywa Oblubieńca Maryi „mężem sprawiedliwym”. Jako „mąż sprawiedliwy” święty Józef jest wzorem ojca rodziny. Liturgiczne święto świętego Józefa po raz pierwszy spotykamy w IV wieku w klasztorze Saby pod Jerozolimą. Już w VIII wieku czczono go w całym Kościele Wschodnim w Oktawie Bożego Narodzenia, ponieważ z tym właśnie momentem Chrystusowego życia wiąże się szczególnie jego rola. W Kościele Zachodnim kult ten zaczął przyjmować się powoli w wieku VIII, natomiast rozszerzył się wyraźniej dopiero w IX wieku. W pewnym manuskrypcie, znalezionym w Centralnej Bibliotece Zurychu, spotykamy się w wieku VIII ze wzmianką o pamiątce świętego Józefa obchodzonej 20 marca. W martyrologiach z wieku X: Fuldy, Ratisbony, Stavelot, Werben nad Ruhrą, w Raichenau i w Weronie jest wzmianka o święcie świętego Józefa dnia 19 marca. O święcie tym wspomina Jan Gerson w 1416 roku na soborze w Konstancji. Papież Sykstus IV w 1479 roku wprowadził je do brewiarza i mszału rzymskiego. Papież Grzegorz XV w 1621 roku rozszerzył je na cały Kościół. Potwierdził je papież Urban VIII w 1642 roku. Na początku XIX wieku przełożeni generalni 43 zakonów oficjalnie złożyli prośbę w Stolicy Apostolskiej o utworzenie nowego święta Opieki Świętego Józefa nad Kościołem Chrystusa. Papież Pius IX przychylił się do prośby i dekretem Quaemadmodum Deus z dnia 10 września 1847 roku wprowadził odrębne święto liturgiczne Opieki Świętego Józefa. Wysłał też list do biskupów świata z wyjaśnieniem i uzasadnieniem, jakie pobudki skłoniły go do ustanowienia tego święta. Papież wyznaczył to nowe święto na III Niedzielę Wielkanocy. To święto obchodzili już przedtem karmelici (od roku 1680), augustianie (od 1700), a potem dominikanie (1721). Papież Pius X przeniósł to święto na drugą środę po Wielkanocy i podniósł je do rangi pierwszej klasy. Zmienił jednocześnie nazwę święta na: Świętego Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, Wyznawcy, Patrona Kościoła Powszechnego. Na dzień uroczystości wyznaczył środę po drugiej niedzieli Wielkanocy. Papież Pius XII w 1955 roku zniósł to święto, ale w jego miejsce w roku 1956 wprowadził nowe święto tej samej klasy: „Świętego Józefa Pracownika” na dzień 1 maja i ustanawia świętego Józefa patronem wszystkich pracujących. Papież Pius IX 8 grudnia 1870 roku ogłasza świętego Józefa patronem Kościoła Powszechnego.
Papież Benedykt XIII w roku 1726 włączył imię świętego Józefa do Litanii do Wszystkich Świętych. Benedykt XV włączył również wezwanie o świętym Józefie do modlitw zaczynających się od słów: „Niech będzie Bóg uwielbiony”. W 1903 roku papież Leon XIII wydał pierwszą w dziejach Kościoła encyklikę o świętym Józefie: QUAMQUAM PLURIES, o nabożeństwie do św. Józefa. Wcześniej, bo w roku 1884, ten sam papież wprowadził do modlitw po Mszy świętej osobną modlitwę do świętego Józefa. Papież święty Pius X zatwierdził Litanię do świętego Józefa do publicznego odmawiania i dodał do niej wezwanie: „Święty Józefie Opiekunie Kościoła Świętego”. W 1919 roku papież Benedykt XV dodał osobną prefację do mszy świętej o Józefie. Papież Jan XXIII wprowadził imię świętego Józefa do Kanonu rzymskiego (Pierwszej Modlitwy Eucharystycznej). Wydał także osobny List Apostolski o odnowieniu nabożeństwa do Niebiańskiego Patrona (1961). Świętego Józefa uczynił patronem Soboru Watykańskiego II (1962-1965). Do dziś lokalnie bywa także obchodzone (w niektórych zakonach i miejscach) święto Zaślubin Maryi ze świętym Józefem (23 stycznia).
Istnieje wiele zgromadzeń pod wezwaniem świętego Józefa. Jest mu poświeconych kilka sanktuariów – ośrodków licznych pielgrzymek: Montreal, Barcelona, Louvain, a także kolegiata kaliska. Ponadto jest wiele czasopism oraz dwa główne ośrodki naukowe, poświęcone specjalistycznym studiom teologicznym: w Montrealu w Kanadzie oraz w Valladolid w Hiszpanii.
Kult świętego Józefa jest od dawna żywy w środowisku duchowieństwa katolickiego. Od drugiej wojny światowej, kult ten, szczególnie wśród księży polskich, uległ znacznemu poszerzeniu i pogłębieniu. Święty Józef nie posiadał oficjalnych święceń, ale w jakimś szczególnym sensie i on złożył Bogu w ofierze Jezusa Chrystusa, z którym łączyła go ścisła, rodzinna więź. Kapłaństwo Józefowe nie było kapłaństwem oficjalnym, formalnym, ale na pewno było kapłaństwem duchowym. Stąd też i kapłani katoliccy odczytujący rolę i misję świętego Józefa darzą Go szczególną czcią i miłością usiłując naśladować jego cnoty. Oni też piastują w swoich rękach Chrystusa, oni Go przybliżają i podają ludziom. Kapłani polscy mają szczególny dług wdzięczności wobec świętego Józefa. To jego wstawiennictwu zawdzięczają to, że w liczbie ocalałych z obozu koncentracyjnego w Dachau, znaleźli się i księża polscy. Są oni najgłębiej przekonani, że dzięki jego wstawiennictwu wytrwali i dochowali wierności Chrystusowi, Kościołowi i narodowi.
Wiele katolickich zakładów dobroczynnych rozsianych po świecie, mających za cel opiekę nad sierotami, dziećmi i ludźmi upośledzonymi i opuszczonymi, obiera sobie za patrona świętego Józefa. W naszym kraju przed wojną zgromadzenia józefitów i józefitek prowadziły sierocińce i domy opieki, zwłaszcza dla dzieci. Z racji swej roli przybranego ojca i wychowawcy Jezusa, święty Józef jest szczególniejszym opiekunem dzieci. Za swojego obrońcę i opiekuna uważają go dzieci osierocone, samotne i opuszczone.
Od niepamiętnych czasów święty Józef jest czczony jako patron dobrej śmierci. Tradycja chrześcijańska przekazuje, że święty Józef umarł wcześniej niż Chrystus. Miał najpiękniejszą śmierć i pogrzeb, jaki sobie można na ziemi wyobrazić, gdyż byli przy świętym Józefie w ostatnich chwilach jego życia: Jezus i Maryja. Oni też urządzili mu pogrzeb. Święty Józef umierając – jak głosi Tradycja – na rękach Jezusa i Maryi, rozstawał się z życiem pełen radosnej wiary w życie wieczne.
Uroczystość Świętego Józefa, którego Bóg wybrał na męża Najświętszej Dziewicy i opiekuna swojego Syna, niech będzie dniem modlitwy za mężów i ojców rodzin chrześcijańskich, a im samym niech przypomni o godności oraz znaczeniu ich powołania. Mężczyzna, ukazując i przeżywając na ziemi ojcostwo samego Boga, – mówił Papież Jan Paweł II – powołany jest do zabezpieczenia równego rozwoju wszystkim członkom rodziny. Spełni to zadanie przez wielkoduszną odpowiedzialność za życie poczęte pod sercem matki, przez troskliwe pełnienie obowiązku wychowania, dzielonego ze współmałżonką, przez pracę, która nigdy nie rozbija rodziny, ale utwierdza ją w spójni i całości, przez dawanie świadectwa dojrzałego życia chrześcijańskiego, które skutecznie wprowadza dzieci w żywe doświadczenie Chrystusa i Kościoła. W tym dniu dzieci starają się okazać wdzięczność swoim ojcom za miłość, trud pracy i troskliwą opiekę, a także za budzenie wiary w ich duszach. Do właściwego przeżycia tego dnia dopomoże sama oprawa zewnętrzna, odświętny wygląd mieszkania, choćby skromny upominek dla męża i ojca od żony i dzieci. Wszyscy starają się w intencji ojca wziąć udział we Mszy świętej.

 ŚWIĘTY JÓZEF JAKO PATRON
Święty Józef, Mąż sprawiedliwy, z rodu Dawida, Oblubieniec Najświętszej Maryi Panny, Opiekun Jezusa Chrystusa, patron rodziny i ojców; patron dziewic, kobiet w ciąży, sierot. Człowiek pracy fizycznej, cieśla z Nazaretu, został patronem robotników w ogóle, w szczególności jest patronem cieśli, drwali, rzemieślników, rękodzielników. Troskliwemu Opiekunowi Chrystusa papież Pius IX powierzył opiekę nad Kościołem Powszechnym, a Jan XXIII ustanowił go patronem Soboru Watykańskiego II. Jest patronem uciekinierów i wypędzonych. Czczony jest również i wyzwany jako patron dobrej śmierci. Oprócz tego święty Józef jest patronem obu Ameryk i tzw. Nowego Świata. Jest patronem takich krajów jak: Austria (od 1689 roku), Belgia, Chiny, Chorwacja, Czechy (od 1655), Filipiny, Hiszpania (od 1679), Kanada (od 1624), Korea, Meksyk, Peru, Portugalia (od 1744) i Wietnam. Ponadto jest patronem następujących regionów: Karyntii, Styrii, Tyrolu i Sycylii oraz patronem miast i diecezji: Florencji, Turynu, Baton Rouge, Buffalo w Nowym Jorku, Cheyenne w Wyoming, Louisville w Kentucky, Nashville w Tennessee, San Jose w Kalifornii, Sioux Fallus w Południowej Dakocie. W Polsce patronuje diecezji kujawsko-kaliskiej, włocławskiej i łódzkiej. Jest też patronem licznych zakonów.

 LITANIA I WEZWANIA

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże – zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo – módl się za nami.
Święty Józefie – módl się za nami.
Przesławny Potomku Dawida – módl się za nami.
Światło patriarchów – módl się za nami.
Oblubieńcze Bogarodzicy – módl się za nami.
Przeczysty Stróżu Dziewicy – módl się za nami.
Żywicielu Syna Bożego – módl się za nami.
Troskliwy Obrońco Chrystusa – módl się za nami.
Głowo Najświętszej Rodziny – módl się za nami.
Józefie najsprawiedliwszy – módl się za nami.
Józefie najczystszy – módl się za nami.
Józefie najroztropniejszy – módl się za nami.
Józefie najmężniejszy – módl się za nami.
Józefie najposłuszniejszy – módl się za nami.
Józefie najwierniejszy – módl się za nami.
Zwierciadło sprawiedliwości – módl się za nami.
Miłośniku ubóstwa – módl się za nami.
Wzorze pracujących – módl się za nami.
Ozdobo życia rodzinnego – módl się za nami.
Opiekunie dziewic – módl się za nami.
Podporo rodzin – módl się za nami.
Pociecho nieszczęśliwych – módl się za nami.
Nadziejo chorych – módl się za nami.
Patronie umierających – módl się za nami.
Postrachu duchów piekielnych – módl się za nami.
Opiekunie Kościoła świętego – módl się za nami.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – przepuść nam Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – wysłuchaj nas Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – zmiłuj się nad nami, Panie.

W.: Ustanowił Go Panem domu swego.
O.: I zarządcą wszystkich posiadłości swoich.

Módlmy się: Boże, który w niewysłowionej Opatrzności raczyłeś wybrać świętego Józefa na Oblubieńca Najświętszej Rodzicielki Swojej, spraw, prosimy, abyśmy zasłużyli na Jego orędownictwo w niebie, gdy jako opiekuna czcimy Go na ziemi. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.
* * *
Wezwania ku czci ukrytego życia świętego Józefa
Święty Józefie, spraw, aby Jezus przyszedł do mojej duszy i uświęcił mnie.
Święty Józefie, spraw, aby Jezus przyszedł do mego serca i uczynił je
wspaniałomyślnym.
Święty Józefie, spraw, aby Jezus przyszedł do mego umysłu i oświecał go.
Święty Józefie, spraw, aby Jezus prowadził moją wolę i umacniał ją.
Święty Józefie, spraw, aby Jezus kierował moimi myślami i oczyszczał je.
Święty Józefie, spraw, aby Jezus prowadził moje pragnienia i poprawiał je.
Święty Józefie, spraw, aby Jezus spojrzał na moje czyny i pobłogosławił im.
Święty Józefie, spraw, aby Jezus zapalił we mnie miłość ku Sobie.
Święty Józefie, uproś mi u Jezusa naśladowanie Twoich cnót.
Święty Józefie, uproś mi u Jezusa prawdziwą pokorę ducha.
Święty Józefie, uproś mi u Jezusa łagodność serca.
Święty Józefie, uproś mi u Jezusa pokój duszy.
Święty Józefie, uproś mi u Jezusa świętą bojaźń Bożą.
Święty Józefie, uproś mi u Jezusa pragnienie doskonałości.
Święty Józefie, uproś mi u Jezusa łagodność charakteru.
Święty Józefie, uproś mi u Jezusa czyste i miłosierne serce.
Święty Józefie, uproś mi u Jezusa święte zgadzanie się z cierpieniem.
Święty Józefie, uproś mi u Jezusa mądrość wiary.
* * *
Ojcze wiary trudnej, chroń nas przed niewiarą i wygodnictwem.
Mężu troskliwy, niech nie będzie rozbitych małżeństw i dzieci niczyich.
Obrońco Chrystusa, stań po stronie pokrzywdzonych i biednych.
Żywicielu Rodziny, niech Chrystus w głodnych otrzyma pajdę chleba.
Stróżu Dziewicy, stań między zakochanymi.
Wzorze sprawiedliwości, niech bogaci wezmą trochę nędzy.
Robotniku Nazaretański, naucz nas rzetelnie pracować.
Kotwico nieszczęśliwych, zakwitnij różą w cierpieniach.
Aniele umierających, na progu wieczności rękę podaj.
Patronie szarych dni, bądź nam słońcem wiosennym.
* * *
Święty Józefie, uproś mi u Jezusa błogosławieństwo na wytrwanie w dobrych
czynach.
Święty Józefie, uproś mi u Jezusa siłę do dźwigania moich krzyży.
Święty Józefie, uproś mi u Jezusa nieprzywiązywanie się do materialnych dóbr tego
świata.
Święty Józefie, uproś mi u Jezusa łaskę kroczenia zawsze wąską ścieżką do Nieba.
Święty Józefie, uproś mi u Jezusa łaskę unikania wszelkich okazji do grzechu.
Święty Józefie, uproś mi u Jezusa święte pragnienie wiecznej szczęśliwości.
Święty Józefie, uproś mi u Jezusa łaskę wytrwania do końca.
Święty Józefie, nie opuszczaj mnie.
Święty Józefie, spraw, aby moje serce nigdy nie przestało Cię kochać, a moje wargi
Cię chwalić.
Święty Józefie, przez Twą miłość dla Jezusa spraw, abym i ja podobnie Go kochał.
Święty Józefie, przyjmij mnie jako swego oddanego sługę.
Święty Józefie, Tobie się oddaję; przyjmij me błagania i usłysz moje modlitwy.
Święty Józefie, nie opuść mnie w godzinie mej śmierci.
Jezu, Maryjo, Święty Józefie, Wam oddaję moje serce i moją duszę.
(Chwała Ojcu… - 3 razy).
* * *
Za wstawiennictwem świętego Józefa
Modlitwy te można z wiarą i miłością odmawiać w jakiejś ważnej intencji,
na przykład: rano, w południe i wieczorem lub tak, jak dyktuje nam serce.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Przenajświętszą Krew, Serce, Oblicze Twego Jednorodzonego Syna, wszystkie cnoty i zasługi Matki Najświętszej i Jej Przeczystego Oblubieńca, świętego Józefa oraz wszystkie skarby Kościoła świętego dla wyjednania łaski ostatecznego zbawienia i łask nam potrzebnych, szczególnie tej …… dla……

Święty Józefie, ofiaruję Ci miłość Jezusa i Maryi, jaką żywią ku Tobie. Ofiaruję Ci też uwielbienia, hołdy wdzięczności i ofiary, jakie Ci wierni złożyli przez wieki aż do tej chwili. Siebie i wszystkich drogich memu sercu oddaję na zawsze Twej świętej opiece.

Błagam Cię dla miłości Boga i Najświętszej Maryi Panny, Twej Oblubienicy, racz nam wyjednać łaskę ostatecznego zbawienia i wszystkie łaski nam potrzebne, szczególnie tę wielką łaskę... (wymienić intencję). Pośpiesz mi na ratunek, święty Patriarcho, i pociesz mnie w tym strapieniu. O, święty Józefie, Przyjacielu Serca Jezusa, wysłuchaj mnie.

O, Józefie, ratuj nas w życiu i w śmierci, ratuj nas w każdym czasie!
* * *
Akty strzeliste
Jezu, Maryjo, Józefie święty, Wam oddaję serce, ciało, duszę moją!
Jezu, Maryjo, Józefie święty, bądźcie ze mną przy skonaniu.
Jezu, Maryjo, Józefie święty, niech przy Was w pokoju oddam ducha mego.
* * *
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Jezu, Maryjo, Święty Józefie. Wam oddaję moje serce i moją duszę.
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu… 3 razy (na podziękowanie Trójcy Świętej za wyniesienie świętego Józefa do tak wyjątkowej godności).
* * *
Oddanie się pod opiekę świętego Józefa
Jest to modlitwa świętego Bernarda do Najświętszej Maryi Panny, jedna z wielu przerobionych i przystosowanych do kultu Świętego Józefa. Kult Świętego Józefa rozwijał się bowiem równoległe z kultem Matki Bożej, przejmując niektóre jego formy i teksty.

Pomnij, o najczystszy Oblubieńcze Błogosławionej Dziewicy Maryi, mój najmilszy Opiekunie, święty Józefie, że nigdy nie słyszano, aby ktokolwiek, kto ucieka się pod Twoją opiekę i błaga o Twą pomoc, pozostał bez pociechy. Tą ufnością ożywiony przychodzę do Ciebie i z całą gorącością ducha Tobie się polecam. Nie odrzucaj mojej modlitwy, przybrany Ojcze Odkupiciela, ale racz ją przyjąć łaskawie i wysłuchać. Amen.
* * *
Wezwanie
Chwalebny Święty Józefie, Oblubieńcze Najświętszej Dziewicy Maryi, Dziewiczy Opiekunie Jezusa, czuwaj nade mną i prowadź mnie drogą łaski uświęcającej. Wejrzyj na moje modlitwy i otaczaj mnie zawsze swoją przemożną opieką. Usuń wszystkie przeszkody i trudności stojące na drodze mojej modlitwy i spraw, niech wysłuchanie mej prośby będzie na większą chwałę Bożą i dla mojego zbawienia. W dowód wdzięczności obiecuję głosić Twoją chwałę i dziękować Bogu za udzielenie Ci tak wielkiej mocy w niebie i na ziemi. Amen.
* * *
Pięć westchnień do świętego Józefa
Święty Józefie, miłośniku Jezusa i Maryi, uproś mi tę łaskę, abym coraz goręcej, z całego serca kochał Twego przybranego Syna i Jego Dziewiczą Matkę.
Święty Józefie, uproś mi łaskę, abym - jak ty - umiał łączyć życie czynne z głębokim życiem modlitwy.
Święty Józefie, szczęśliwy Opiekunie Jezusa i Maryi Niepokalanej, przez Twoją czystość proszę Cię, strzeż mojej czystości.
Święty Józefie, Patronie wahających się w wyborze, ratuj stojących nad przepaścią zła i oświecaj powołanych do służby Chrystusowi.
Święty Józefie, któryś skonał na rękach Jezusa i Maryi, uproś mi łaskę szczęśliwej śmierci. Niech Jezus i Maryja towarzyszą mi w chwili konania, a ostatnimi moimi słowami niech będą najsłodsze imiona: Jezus, Maryja i Józef. Amen.
* * *
Pozdrowienie świętego Józefa
1. Pozdrawiam Cię, Józefie Święty, łaski Bożej pełen, Pan z Tobą. Błogosławionyś Ty z pomiędzy mężów i błogosławiony Najczystszej Oblubienicy Twojej Maryi owoc, Jezus. Święty Józefie, Dzieciny Jezus Piastunie, Najświętszej Dziewicy Oblubieńcze, módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

2. Bądź pozdrowiony, święty Józefie, napełniony Bożymi łaskami, Pan z Tobą, błogosławiony jesteś między sługami Bożymi i błogosławiony mniemany Syn Twój, Jezus. Święty Józefie, Opiekunie Syna Bożego, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.
* * *
„Krótka” Litania
Patronie zaskoczonych niespodzianą wieścią, co przerasta jak drzewo wiele niższe trawy - módl się za nami.
Patronie zmęczonych daremnym stukaniem do ciepłych domów, drzwi pozamykanych – módl się za nami.
Patronie uciekających po nocy pośpiesznie i wygnańców, co żyją latami wśród obcych – módl się za nami.
Patronie zatroskanych o przyszłość swych dzieci – módl się za nami.
Patronie strwożonych, tak jak Ty, proroctwem – módl się za nami.
Patronie zwykłych szarych ludzi, cierpliwie pogodnych, ze spracowanymi, biednymi rękami, bezsłownie wiernych – módl się za nami.
Patronie łagodny - módl się za nami.
Święty Józefie – módl się za nami.

 NABOŻEŃSTWO DO OPIEKI ŚWIĘTEGO JÓZEFA

Objaśnienie
Nabożeństwo do Opieki Świętego Józefa jest szczególnym rodzajem modlitwy, mającej na celu uproszenie dla siebie opieki tego wielkiego Świętego i oddanie Mu szczególnej czci. Ma być odprawiane przez kolejnych 30 dni na pamiątkę 30 lat, które święty Józef przeżył w towarzystwie Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. Nadzwyczajne łaski otrzymywane dzięki tej modlitwie są nieprzeliczone. Święta Teresa Wielka mówiła: „Jeśli naprawdę chcesz w to uwierzyć, odmawiaj tę nowennę, a przekonasz się". Aby twoja modlitwa była skuteczniejsza, przyrzeknij spełnić jakiś dobry czyn lub zrób jakieś wyrzeczenie, by w ten sposób uczcić świętego Józefa, a także ofiaruj modlitwy za dusze czyśćcowe. Z taką samą troską, z jaką my pomożemy duszom cierpiącym w czyśćcu, święty Józef pomoże nam w naszych kłopotach i doświadczeniach. W ten sposób opieka świętego Józefa będzie nas chronić od wszelkich niebezpieczeństw, byśmy mogli wszyscy pewnego dnia, z pomocą łaski Bożej, osiągnąć wieczne zbawienie. Niech święty Józef okaże nam łaskawość i nam błogosławi.

Jezus i Maryja wzywają cały chrześcijański świat do miłości, czci i modlitwy do świętego Józefa.

Sam Jezus powiedział do świętej Małgorzaty Marii Alacoque: Pragnę, byś codziennie modliła się szczególnie do Mojej Matki i Świętego Józefa, Mego najsłodszego Opiekuna. A Matka Najświętsza powiedziała do czcigodnej Marii z Agredy: Niech nieustannie wzrasta twoja miłość i oddanie do tego wielkiego Świętego. We wszystkich swych kłopotach oddawaj się pod Jego opiekę, we wszystkich okolicznościach zachęcaj tylu ludzi, ilu tylko możesz, do tego nabożeństwa. Naprawdę, o cokolwiek mój Opiekun poprosi w niebie, tego Wszechmocny Bóg udzieli na ziemi.

Modlitwa na zakończenie nabożeństwa
Chwalebny Patriarcho, święty Józefie, Ciebie Bóg wybrał na Głowę Świętej Rodziny; proszę, byś otaczał mnie zawsze swoją opieką. Od tej chwili obieram Ciebie na swojego Ojca, Opiekuna, Doradcę i Patrona. Błagam, byś przyjął pod swoją opiekę moje ciało i duszę, wszystko czym jestem, wszystko co posiadam, moje życie i moją śmierć.
Wejrzyj na mnie, broń mnie od zasadzek nieprzyjaciół widzialnych i niewidzialnych, wspomagaj mnie we wszystkich moich potrzebach, pocieszaj w cierpieniach mojego życia, a szczególnie bądź przy mnie w godzinie mojej śmierci. Wstaw się za mną do Boskiego Odkupiciela, którego byłeś godny trzymać w swych ramionach oraz do Najświętszej Dziewicy Maryi - Twej Najczystszej Oblubienicy. Udziel mi tych błogosławieństw, które doprowadzą mnie do zbawienia. Zalicz mnie do grona Twych najdroższych, a ja będę się starać, by okazać się godnym Twej opieki. Amen.

Modlitwy na zakończenie wieczornego nabożeństwa
Ojcze ubogich, o Józefie święty, oto my, ubodzy w święte skarby nieba, my, ubodzy w cnoty i łaski, po Maryi błagamy i Ciebie, Patronie przemożny u Boga. Wyjednaj nam odpuszczenie grzechów i wstręt do grzechów. Wyproś nam zamiłowanie cnoty, pobożności, cierpliwości i bojaźni Bożej. Uproś nam pomnożenie wiary mocnej i stałej, nadziei niezłomnej i miłości najgorętszej Boga i bliźniego. Jak Józef egipski był wybawicielem swego ludu i kraju, tak i Ty, Patronie, bądź ochroną naszą, pomocą naszą, wybawicielem naszym we wszystkich potrzebach tak duszy, jak i ciała. Osłaniaj Kościół nasz święty katolicki, chroń Ojczyznę naszą, broń wszystkie chrześcijańskie stany, a szczególnie broń maluczkich oraz młodzież naszą. Daj nam chleba naszego, daj nam życie czyste, daj śmierć świętą i zbawienie wieczne. Amen.

Bądź pozdrowiony, bądź pochwalony, o dobry Jezu, Królu i Zbawco nasz. Błogosławionyś nad wszystko, przez wszystko i we wszystkim, co istnieje na niebie i ziemi. Błogosławionyś całym sercem naszym, które Cię kocha i wielbi nad wszystko. Hostio Najświętsza, siło duszy wygnanej, Eucharystio Boska, Arcydzieło Serca Jezusowego, bądź jedyną miłością naszą, bądź jedynym pragnieniem naszym w życiu i przy śmierci. Za łaski i dary dziś nam wyświadczone, dzięki Ci gorące, o Jezu. Grzechy nasze, złości nasze, przewinienia nasze wybacz nam, o Jezu. My za nie szczerze żałujemy i poprawę życia mocno przyrzekamy. Oddajemy Ci na noc, o Jezu, dusze nasze, serca oraz ciała nasze. Oczyść je i poświęć je, aby jedynie żyły Tobą i dla Ciebie po wszystkie czasy. Amen.

 NOWENNA PRZED UROCZYSTOŚCIĄ ŚWIĘTEGO JÓZEFA

Dzień pierwszy, 10 marca
Święty Józefie, obrońco Świętej Rodziny! Twej opiece została powierzona wielka rodzina dzieci Bożych, którą jest Kościół. Broń ją od wszelkich zagrożeń i przyjdź ze swą pomocą w jej nieustannym procesie odnawiania się, doskonalenia i wzrostu. Uproś nam głęboką miłość, niewzruszoną wierność i wytrwałe posłuszeństwo naszej Matce – Kościołowi. Amen.
Dzień drugi, 11 marca
Święty Józefie, opiekunie Kościoła świętego i patronie nasz! Stajemy dziś przed Tobą prosząc: rozciągnij nad nami – jak ojciec nad dziećmi – swą opiekę. Ochraniaj nas z taką samą troskliwością, z jaką ochraniałeś swego przybranego Syna. Pełni nadziei, prosimy o pomoc we wszystkich przeciwnościach i niepowodzeniach. Amen.
Dzień trzeci, 12 marca
Święty Józefie! Jako opiekun i żywiciel Syna Bożego, utrzymywałeś z Nim na co dzień ścisłą więź. Uproś także nam tę łaskę, abyśmy zawsze trwali w serdecznej więzi z Chrystusem. Pragniemy stać się mężami modlitwy, którzy coraz doskonalej należą do Zbawiciela świata i starają się wypełnić w życiu osobistym i społecznym Jego nakazy i życzenia. Amen.
Dzień czwarty, 13 marca
Święty Józefie, wzorze pracujących! Własnymi rękami, w trudzie i znoju, zarabiałeś na chleb dla powierzonego przez Boga twej opiece Jezusa i Jego Matki. Natchnij nas duchem wytrwałej i rzetelnej pracy, abyśmy powierzone sobie zadania spełniali gorliwie, sumiennie i radośnie. Polecamy Ci także ludzi pracujących na całym świecie, aby mając twój przykład przed oczami, zmierzali ku wartościom prawdziwym i nieprzemijającym. Amen.
Dzień piąty, 14 marca
Święty Józefie, Oblubieńcze Najświętszej Dziewicy! Tobie Bóg powierzył opiekę nad Jej Niepokalaną Osobą. Tobie też pozwolił poznać tajemnicę Jej dziewiczego poczęcia. Polecamy się Twemu wstawiennictwu w modlitwie o dogłębne rozumienie daru czystości i dostrzeżenia jego znaczenia w budowaniu królestwa Bożego. Gorąco prosimy Cię o pomoc w staraniach o zachowanie tego daru. Niech nasze serca, ogarnięte miłością ku Bogu i ku ludziom, nie stygną wśród naporu codziennych przeciwności. Amen.
Dzień szósty, 15 marca
Święty Józefie, przykładzie życia ubogiego! Ubóstwo towarzyszyło Ci stale, a Ty je przyjąłeś jako dar z ręki Boga. Uproś nam tę łaskę, abyśmy doceniali wartości, które tkwią w wezwaniu Chrystusa: „Sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie; potem przyjdź i chodź za Mną” i abyśmy to wezwanie gorliwie wypełniali naszym życiu. Amen.
Dzień siódmy, 16 marca
Święty Józefie, wzorze posłuszeństwa w wypełnianiu nakazów Boga! Wesprzyj swym wstawiennictwem nasze modlitwy o poznanie woli Boga i o zdolność jej wypełniania. Pragniemy najpierw odczytać ją wiernie w Ewangelii, w natchnieniach Ducha Świętego, a następnie, przez ochocze dla niej posłuszeństwo, współdziałać z Chrystusem w dziele zbawienia świata. Pragniemy również w posłuszeństwie i dzięki posłuszeństwu doświadczać wolności dzieci Bożych. Amen.
Dzień ósmy, 17 marca
Święty Józefie, podporo rodzin! Prosimy Cię, o pomoc: podobnie jak w domu nazaretańskim, niech i w naszej społeczności zapanuje duch miłości. Niech każdy z nas obdarza drugich zaufaniem, poszanowaniem, życzliwością i ofiarną troską i sam doświadcza tego od innych. Powstała w ten sposób jedność i harmonia, niech nas wszystkich umacnia i niech będzie świadectwem miłości, której Bóg od nas żąda. Amen.
Dzień dziewiąty, 18 marca
Święty Józefie, pociecho cierpiących i umierających! Otrzymałeś dar przebywania na ziemi aż do końca swoich dni w towarzystwie Jezusa i Jego Matki. Prosimy cię, niech Twoje wstawiennictwo wyjedna każdemu z nas łaskę dobrej śmierci. W ciągu życia ziemskiego bądź dla nas wzorem i pomocą, abyśmy ze świadomością dobrze wypełnionego powołania, z czystym sercem i radością szli w godzinę śmierci na spotkanie z Ojcem. Amen.

 KORONKA NA CZEŚĆ ŚWIĘTEGO JÓZEFA

(odmawia się na zwyczajnej koronce różańcowej)

Na krzyżyku:
Pozdrawiam Cię, święty Józefie, łaski Bożej pełen, błogosławionyś Ty między mężami i błogosławiony owoc żywota Najczystszej Oblubienicy Twojej, Jezus. Święty Józefie, Piastunie Dzieciątka Jezus i Oblubieńcze Niepokalanej Dziewicy, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Na dużych paciorkach (zamiast Ojcze nasz):
Jezu, Maryjo, święty Józefie, Wam oddaję serce, ciało i duszę moją.
Jezu, Maryjo, święty Józefie, bądźcie ze mną przy skonaniu.
Jezu, Maryjo, święty Józefie, niech przy Was w pokoju oddam duszę Bogu.

Na małych paciorkach (zamiast Zdrowaś Maryjo):
Święty Józefie, Przyjacielu Serca Jezusowego, módl się za nami.

Na zakończenie koronki:
Pod twoją obronę uciekamy się, święty Józefie, mniemany Ojcze Wcielonego Syna Bożego. Naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Ojcze chwalebny i błogosławiony. Opiekunie nasz, Patronie nasz, Pocieszycielu nasz, z Twoim mniemanym Synem najmilszym Jezusem nas pojednaj, Twojemu Synowi nas polecaj, Twojemu Synowi najmilszemu nas oddawaj.

W. Módl się za nami, święty Józefie,
O. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się: Prosimy Cię, Panie, abyśmy wsparci zasługami świętego Józefa, Oblubieńca Przenajświętszej Rodzicielki Twojej, za Jego przyczyną i wstawiennictwem otrzymali to, czego prośbami własnymi uzyskać nie możemy. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

W. Niech będzie błogosławione imię świętego Józefa.
O. Teraz i na wieki.

 RÓŻANIEC ŚWIĘTEGO JÓZEFA

Różaniec świętego Józefa składa się z 60 paciorków na pamiątkę 60 lat, które święty Józef - według pobożnej tradycji - przeżył na ziemi. Różaniec składa się z 15 części, a każda część z 4 paciorków: jednego białego większego i trzech niebieskich mniejszych. Biały paciorek przypomina nam czystość świętego Józefa, a trzy niebieskie - Jego nieustanne rozmyślanie o rzeczach niebieskich. Tajemnice poszczególnych części Różańca świętego Józefa są takie same, jak Różańca NMP.

Przy białym paciorku:
Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony Twój przeczysty Oblubieniec Józef, Opiekun błogosławionego owocu Twego łona, Jezusa (któregoś Ty, o Panno, z Ducha Świętego poczęła).
Święta Maryjo, Matko Boża i święty Józefie, módlcie się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.
(za każdym razem dodaje się inną tajemnicę)

Na niebieskich paciorkach:
1. Niech będą pochwaleni Jezus, Maryja i Józef.
2. Niech będą pochwaleni Jezus, Maryja i Józef.
3. Niech będą pochwaleni Jezus, Maryja i Józef i błogosławieni Twoi święci rodzice Joachim i Anna, z których poczęłaś i urodziłaś się bez zmazy pierworodnej, o Przenajświętsza Panno Maryjo.

Na zakończenie różańca:
W. Módl się za nami, święty Józefie.
O. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się: Boże, Ty od wieków obrałeś świętego Józefa do usług Twego Syna Jednorodzonego i Jego Najukochańszej Matki i uradowałeś Go zaszczytnym mianem Męża Niepokalanej Panny i Ojcem Twego Najdroższego Syna, prosimy Cię pokornie, abyś przez wszystkie usługi, które On wyświadczył Jezusowi i Maryi na ziemi, uczynił nas godnymi Jego wstawiennictwa na ziemi, a w niebie raczył nam pozwolić na Jego pożądane towarzystwo. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 INNE MODLITWY

O chwalebny Patriarcho, święty Józefie, pokorny i sprawiedliwy rzemieślniku nazaretański, któryś wszystkim chrześcijanom świecił przykładem życia doskonałego w nieustannej pracy i przedziwnym zjednoczeniu z Maryją i Jezusem, wspomagaj nas w trudach powszedniego dnia, byśmy umieli w nich znajdować skuteczny środek chwalenia Boga, uświęcenia się i przynoszenia pożytku społeczeństwu, w którym żyjemy.
Wyjednaj nam u Boga pokorę i prostotę serca, umiłowanie pracy i życzliwość względem tych, z którymi ona nas wiąże. Daj, byśmy dostrzegli wolę Bożą w nieuniknionych trudach tego życia i byśmy byli świadomi szczególnej naszej misji społecznej. Naucz nas odpowiedzialności za pracę, uproś ducha karności, modlitwy, szacunku względem przełożonych i równym nam, a dobroci i wyrozumiałości dla zależnych od nas. Nie odstępuj od nas w czasach pomyślności, gdy możemy bez przeszkód zażywać owoców naszych trudów, bądź jednak z nami również w godzinach trwogi, gdy niebo zdaje się dla nas być zamknięte, i gdy nawet narzędzia naszej pracy wydają się podnosić bunt w naszych rękach.
Spraw, ażebyśmy wzorem Twoim, mieli wzrok utkwiony w Jezusa i Maryję, naszą Matkę, a Twoją Oblubienicę, która w milczeniu i z uśmiechem przędła w zaciszu skromnego twego warsztatu. Spraw też, żebyśmy nigdy nie stracili z oczu Jezusa, który razem z Tobą trudził się przy stole ciesielskim. Wyproś nam w końcu łaskę spokojnego i świętego życia, które jest już początkiem tej szczęśliwości, która nas czeka w niebie na wieki wieków. Amen.
* * *
Święty Józefie, wielbimy Trójcę Przenajświętszą, że raczyła wybrać Ciebie, człowieka z ludu, i powierzyć Ci Najświętszą Pannę, za towarzyszkę życia. Z zaufaniem powierzyła się Twojej opiece Panna nad pannami, Maryja Najświętsza.
Czysty stróżu Dziewicy, uproś wszystkim stanom zrozumienie i umiłowanie czystego życia. Strzeż czystości serc naszych dzieci. Stój u boku tych, którzy walczą o czystość i zmagają się z trudnościami, aby zwyciężali. Pomóż powstawać z grzechu tym, którzy upadają. Wierny oblubieńcze Niepokalanej, naucz nas, jak szanować godność kobiecą, jaką cześć oddawać każdej niewieście. Podtrzymuj w nas przede wszystkim żywą cześć dla Najświętszej Panny, Matki Pana naszego, obdarzonej z dobroci Boga pełnią łaski.
Weź w stałą opiekę nasze małżeństwa, aby w nich panowało wzajemne poszanowanie. Możną swoją opieką pomóż małżonkom przestrzegać przykazań Bożych, ku ich szczęściu doczesnemu i wiecznemu. Amen.
* * *
Ofiarowanie
1. O chwalebny Patriarcho, święty Józefie, z pokorą upadam przed Tobą. Oddaję się pod Twą przemożną opiekę, zobowiązując się do najszczerszej wiary i pobożności. Przyrzekam czynić wszystko, co w mojej mocy, aby Cię czcić przez całe moje życie i okazywać Ci miłość. Dopomóż mi w tym, święty Józefie. Bądź przy mnie teraz i przez całe moje życie, a szczególnie w chwili mej śmierci, jak byli przy Tobie Jezus i Maryja, abym mógł pewnego dnia w niebie razem z Tobą wielbić Boga na wieki wieków. Amen.

2. O chwalebny Patriarcho, święty Józefie, z pokorą upadam przed Tobą i Bożym Synem, Jezusem. Ofiaruję Ci z serdeczną pobożnością ten cenny skarbiec modlitw, pamiętając zawsze o licznych cnotach, które ozdabiały Twą Świętą Osobę. W Tobie, o chwalebny Patriarcho, wypełniło się marzenie Twego poprzednika - pierwszego Józefa, który został posłany przez Boga, aby przygotować drogę dla Twej obecności na ziemi. Ciebie oświetlał nie tylko blask wspaniałych promieni Boskiego Słońca, ale też cudowne światło Mistycznego Księżyca - Najświętszej Maryi Panny. O chwalebny Patriarcho, niech przykład Jezusa i Maryi, którzy obdarzali Cię największą czcią i zaufaniem, posłuży mi, Twemu oddanemu słudze, do ofiarowania Ci tego nabożeństwa ku Twojej sławie. Spraw, o wielki święty Józefie, niech Wszechmogący Bóg zwróci ku mnie swoje łaskawe spojrzenie. Jak Józef Egipski nie odrzucił swych braci, lecz przyjmując ich z miłością, ocalił od głodu i śmierci, tak wyjednaj mi, o Chwalebny Patriarcho, tę łaskę, aby Bóg nigdy mnie nie opuścił na tej wygnańczej dolinie łez. Niech zawsze zalicza mnie do rzeszy Twych oddanych sług żyjących bezpiecznie pod Twoją opieką, a Twoja pomoc i orędownictwo niech mnie chroni przez wszystkie dni mojego życia, a szczególnie w ostatnim jego momencie.
* * *
Modlitwy na różne okazje
1. Bądź pozdrowiony, święty Józefie, któremu powierzono bezcenne skarby Nieba i Ziemi. Bądź pozdrowiony, przybrany Ojcze Tego, który karmi wszystkie stworzenia świata. Ty bowiem, po Maryi, spośród świętych jesteś godzien naszej największej czci i miłości, bo zostałeś wybrany do najwyższej godności wychowywania, karmienia, a nawet trzymania na rękach Mesjasza, którego tak wielu królów i proroków pragnęło choćby tylko zobaczyć. Święty Józefie, proszę Cię pokornie, zachowaj moją duszę od grzechu i wyjednaj mi Boże Miłosierdzie. A duszom w czyśćcu daj ulgę w ich cierpieniach.
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu… 3x.

2. O przemożny święty Józefie, Ty zostałeś ogłoszony Patronem całego Kościoła. Dlatego wzywam Cię, bo Ty, spośród wszystkich świętych, jesteś największym Obrońcą uciśnionych. Składam nieskończone dzięki Twemu szlachetnemu sercu, gotowemu przyjść z pomocą wszystkim potrzebującym. Do Ciebie, o chwalebny święty Józefie, uciekają się wdowy, sieroty, wszyscy opuszczeni, przygnębieni i uciśnieni. Nie ma takiego bólu, smutku czy troski, w których nie mógłbyś pocieszyć. Błagam, udziel mi tych darów, którymi Bóg Cię obdarzył i niech moja prośba będzie wysłuchana. A wy, dusze cierpiące w czyśćcu, módlcie się za mnie do świętego Józefa.
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu… 3x.

3. Niezliczeni są ci, którzy przede mną modlili się do Ciebie i otrzymali pociechę i pokój, łaski i dobrodziejstwa. Moje serce, tak smutne i pełne troski, nie może znaleźć ukojenia w tym doświadczeniu, które mnie dotknęło. O chwalebny święty Józefie, Ty znasz wszystkie moje potrzeby, zanim wypowiem je na modlitwie. Ty sam wiesz, jak ważna jest dla mnie sprawa, z którą przychodzę do Ciebie. Upadam przed Tobą i wzdycham pod ciężarem mego utrapienia. Nie ma ludzkiego serca, któremu mógłbym powierzyć moją troskę. A nawet gdybym zdołał znaleźć współczującą osobę, która chciałaby być przy mnie, to przecież nie mogłaby mi pomóc. Tylko Ty, święty Józefie, możesz mi pomóc w mym smutku, dlatego błagam Cię o to z całego serca. Wszak święta Teresa napisała i zna to cały świat: "O cokolwiek poprosisz świętego Józefa, z pewnością to otrzymasz". O święty Józefie, pocieszycielu strapionych, zlituj się nade mną i nad tymi biednymi duszami cierpiącymi w czyśćcu, które pokładają ufność w naszych modlitwach.
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu… 3x.

4. O chwalebny Patriarcho, święty Józefie,
- przez Twoje doskonałe posłuszeństwo Bogu, zmiłuj się nade mną,
- przez Twoje święte życie, pełne cnót i zasług, usłysz moją modlitwę,
- przez Twoje najsłodsze imię, dopomóż mi,
- przez Twe najhojniejsze serce, bądź przy mnie,
- przez Twoje najświętsze łzy, pociesz mnie,
- przez siedem Twych boleści, zmiłuj się nade mną,
- przez siedem Twych radości, pociesz mnie,
- od wszelkich szkód ciała i duszy, uchroń mnie
- od wszelkich niebezpieczeństw i klęsk, wybaw mnie.
Dopomóż mi, przez Twe przemożne wstawiennictwo i wyjednaj mi, przez Twą moc i łaskawość, wszystko, co jest potrzebne do mego zbawienia, a szczególnie proszę Cię o łaskę, której teraz potrzebuję najbardziej.
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu… 3x.

5. O chwalebny święty Józefie, niezliczone są łaski i dobrodziejstwa, które wypraszasz dla potrzebujących. Wszyscy, którzy zwracają się do Ciebie w najróżniejszych chorobach, uciskach, doświadczeniach, wszyscy zdradzeni i pozbawieni jakiejkolwiek ludzkiej pociechy, a nawet ci, którym brak codziennego chleba - wszyscy, którzy wzywają Twego potężnego wstawiennictwa, zostają pocieszeni w swych smutkach. Nie dozwól, o najdroższy święty Józefie, abym tylko ja, spośród tych wszystkich, którzy zwracają się do Ciebie, nie został wysłuchany w tej mojej potrzebie. Okaż się łaskawym i hojnym dla mnie, abym mógł z wdzięcznością zawołać: „Chwała Tobie, Patriarcho, święty Józefie, mój Opiekunie na ziemi i obrońco dusz czyśćcowych”.
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu… 3x.

6. Wiekuisty Ojcze, który jesteś w Niebie, przez zasługi Jezusa i Maryi zanoszę do Ciebie tę moją wielką prośbę. W imię Jezusa i Maryi upadam przed Twoją Boską Obecnością i błagam, przyjmij moją ufną i gorącą prośbę o wytrwałość w moich modlitwach, abym mógł być zaliczony do grona tych, którzy żyją pod opieką świętego Józefa. Spójrz łaskawie na ten drogocenny skarbiec modlitw, które Ci codziennie ofiaruję w dowód mego oddania.
Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu… 3x.

7. Święty Józefie, tak jak niegdyś byłeś u boku Jezusa, tak dzisiaj bądź przy nas, by nam towarzyszyć w naszej wędrówce do Boga. Ucz nas być małymi i ubogimi w naszej pracy, cierpliwymi na wygnaniu, pokornymi i niepozornymi w życiu, odważnymi w modlitwie i żarliwymi w miłości. Amen.
* * *
Modlitwa poranna
Święty Józefie, mój najmilszy Opiekunie, w poranek dzisiejszego dnia oddaję się pod Twoją szczególną opiekę. Dopomóż mi w pracy i w spełnianiu moich obowiązków, broń od grzechu, uproś mi potrzebne cnoty, zachowaj od wszelkich niebezpieczeństw duszy i ciała. Błagam Cię, święty Józefie, czuwaj nade mną, abym zawsze szedł drogą cnoty, a nigdy nie zbaczał na drogi występku. Niech za Twoim przykładem ukocham Boga ponad wszystko, pełniąc dzisiaj i zawsze Jego święte przykazania i niech przy Twojej pomocy przyczynię się do zbawienia moich bliźnich. Amen.
* * *
Modlitwa codzienna do świętego Józefa
O święty Józefie, mniemany Ojcze i Opiekunie Pana i Zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa, najmilszy Oblubieńcze Matki Jego, Przeczystej Dziewicy Maryi! Ja, … Ciebie obieram sobie dziś i po wszystkie dni mego życia za Patrona, Ojca i Opiekuna i postanawiam mocno głosić i rozszerzać zawsze i wszędzie Twoją chwałę i cześć. Błagam Cię pokornie, racz mnie przyjąć za swego sługę. Ratuj mnie we wszystkich potrzebach duszy i ciała, broń od wszystkich nieprzyjaciół widzialnych i niewidzialnych, zachowaj mnie do wszelkiego niebezpieczeństwa, nieszczęścia i złego przypadku. Szczególnie zaś w godzinę mej śmierci przybądź, wspieraj i ratuj mnie wraz z Niepokalaną Oblubienicą Twoją Maryją, abym nie zginął, ale miał żywot wieczny i z Wami wielbił Boga po wszystkie wieki wieków. Amen.
* * *
Oddanie się w opiekę świętemu Józefowi
Ojcze ubogich, o Józefie święty, oto my, ubodzy w święte skarby nieba, my ubodzy w cnoty i łaski, po Maryi błagamy Ciebie, Patronie przemożny u Boga. Wyjednaj nam odpuszczenie grzechów i wstręt do grzechów. Wyproś nam zamiłowanie cnoty, pobożności, cierpliwości i bojaźni Bożej. Uproś nam pomnożenie wiary mocnej i stałej, nadziei niezłomnej i miłości najgorętszej Boga i bliźniego. Jak Józef egipski był wybawicielem swego ludu i kraju, tak i Ty, Patronie, bądź ochroną naszą, pomocą naszą, wybawicielem naszym we wszystkich potrzebach tak duszy jak i ciała. Osłaniaj Kościół nasz święty katolicki, chroń Ojczyznę naszą, broń wszystkie chrześcijańskie stany, a szczególnie broń maluczkich oraz młodzież naszą. Daj nam chleba powszedniego, daj nam życie czyste, daj nam śmierć świętą i zbawienie wieczne. Amen.
* * *
Akt poświęcenia się świętemu Józefowi
Święty Józefie, mój najmilszy Ojcze, po Jezusie i Maryi najdroższy mojemu sercu, Tobie się powierzam i oddaję, jak powierzyli się Twej opiece Boży Syn i Jego Przeczysta Matka. Przyjmij mnie za swoje dziecko, bo ja na całe życie obieram Cię za Ojca, Opiekuna, Obrońcę i Przewodnika mej duszy. O mój najlepszy Ojcze, święty Józefie, prowadź mnie prostą drogą do Jezusa i Maryi. Naucz mnie kochać wszystkich czystą miłością i być gotowym do poświęceń dla bliźnich. Naucz walczyć z pokusami ciała, świata i szatana i znosić w cichości każdy krzyż, jaki mnie spotka. Naucz pokory i posłuszeństwa woli Bożej. O najdroższy święty Józefie, bądź Piastunem mej duszy, odkupionej Krwią Chrystusa. Czuwaj nade mną, jak strzegłeś Dzieciątka Jezus, a ja Ci przyrzekam wierność, miłość i całkowite posłuszeństwo, bo ufam, że za Twym wstawiennictwem będę zbawiony. Nie patrz na moją nędzę, ale dla miłości Jezusa i Maryi przyjmij mnie pod swą Ojcowską opiekę. Amen.
* * *
Ofiarowanie swego serca świętemu Józefowi
Święty Józefie, najmilszy Bożemu Sercu, Ty złożyłeś Bogu najdoskonalszą ofiarę z samego siebie i najgoręcej pragniesz pozyskać wszystkie serca dla Chrystusa. Z głęboką pokorą przynoszę do Ciebie moje nędzne i grzeszne serce i składam je w Twoje błogosławione ręce, w objęciu których tak miłośnie biło Boskie Serce Dzieciątka Jezus. O święty Józefie, najukochańszy mój Ojcze, weź moje biedne serce, uproś mu całkowite oczyszczenie z grzechów i doskonałe oderwanie się od wszystkich marności tej ziemi. Niech za Twą przyczyną rozpali je ogień miłości Bożej, zmiękczy, przemieni i ukształtuje na wzór Twego serca, aby znalazło w nim upodobanie Boskie Serce Jezusa. Złóż je na ofiarę Najsłodszemu Zbawicielowi i Jego Przeczystej Matce, aby będąc ich wyłączną własnością na tej ziemi, w niebie także wielbiło i kochało Jezusa i Niepokalaną Maryję i z Tobą, święty Józefie, chwaliło Boga w Trójcy Jedynego na wieki wieków. Amen.
* * *
Modlitwa do świętego Józefa – szafarza łask
Święty Józefie, mój chwalebny Opiekunie i najdroższy Ojcze, którego Jezus uczynił szafarzem swoich łask; przez tę niewysłowioną radość, jakiej doznawało Twe serce, gdyś Go jako małe Dzieciątko na rękach piastował i ciągle przebywał w Jego obecności, błagam Cię, osłoń mnie swą ojcowską opieką i uproś mi odpuszczenie grzechów, głęboką pokorę, nieskalaną czystość, najgorętszą miłość Bożą i wszystkie dary Ducha Świętego, aby dzięki nim moje biedne serce mogło stać się miłym przybytkiem dla Serca Jezusa i zasłużyło na nieustanne zjednoczenie z Nim w czasie i wieczności. Amen.
* * *
Modlitwa do świętego Józefa,
orędownika we wszelkich potrzebach i uciskach
Chwalebny święty Józefie, Oblubieńcze Maryi, pamiętaj o nas. Czuwaj nad nami, najmilszy nasz Stróżu. Wspieraj nas w dążeniu do świętości, Mężu sprawiedliwy. Zaopatruj nasze potrzeby duchowe i doczesne, najdroższy Karmicielu Przenajświętszego Dzieciątka Jezus. Wierny Opiekunie, któremu został powierzony najdroższy Skarb nasz, Jezus, weź pod swoją opiekę i wstawiennictwo sprawę, którą Tobie polecam... Niech jej skutek będzie na chwałę Bożą i na pożytek naszych dusz. Amen.
* * *
Modlitwa o pokorę
Święty Józefie, Ty spędziłeś swe życie w cichości i pokorze, naucz mnie przejść przez to życie cicho i przyjmować z rąk Bożych wszystko, co boli, upokarza i umartwia, abym na wzór Serca Jezusowego stał się cichy i pokornego serca. Amen.
* * *
Modlitwa o uproszenie cnoty czystości
1. Święty Józefie, Stróżu i Ojcze Dziewic, Twojej wiernej straży została powierzona sama Niewinność - Jezus Chrystus i Najświętsza Maryja Panna; przez ten podwójny Skarb Tobie powierzony, Jezusa i Maryję, błagam Cię, strzeż mnie od wszelkiej nieczystości i pomóż zachować czystość, abym myślą nieskalaną, sercem niewinnym i czystym ciałem zawsze służył Jezusowi i Maryi w jak największej czystości. Amen.

2. O Stróżu i Ojcze Dziewic, Józefie Święty, którego wiernej straży sama niewinność, Jezus Chrystus i Panna nad pannami, Maryja, powierzoną była, Ciebie przez ten podwójny, najdroższy, Tobie powierzony skarb, przez Jezusa i Maryję proszę i błagam, byś mnie od wszelkiej nieczystości zachował i sprawił, abym myślą nieskalaną, sercem niewinnym i czystym ciałem Jezusowi i Maryi zawsze w jak największej czystości służył. Amen.
* * *
Modlitwa do świętego Józefa o opiekę i pomoc
Papieża Leona XIII
Do ciebie, święty Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy twej Najświętszej Oblubienicy, z ufnością również błagamy o twoją opiekę. Przez miłość która cię łączyła z Niepokalaną Dziewicą Bogurodzicą, i przez ojcowską twą troskliwość, którą otaczałeś Dzieciątko Jezus, pokornie błagamy: wejrzyj łaskawie na dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył krwią swoją, i swoim potężnym wstawiennictwem dopomóż nam w potrzebach naszych. Opatrznościowy stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa. Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędu i zepsucia. Potężny wybawco nasz, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności, a jak niegdyś uratowałeś Dziecinę Jezus z niebezpieczeństwa, które groziło Jego życiu, tak teraz broń świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od wszelkiej przeciwności. Otaczaj każdego z nas nieustanną opieką, abyśmy za twoim przykładem i twoją pomocą wsparci mogli żyć świątobliwie, umrzeć pobożnie i osiągnąć wieczną szczęśliwość w niebie. Amen.
* * *
Modlitwa do świętego Józefa
Papieża świętego Piusa X
Chwalebny Józefie Święty, wzorze wszystkich pracujących, uproś mi łaskę bym i ja pracował w duchu pokuty, w celu zadośćuczynienia za me liczne grzechy: bym pracował sumiennie raczej z poczucia obowiązku niż dla swojego upodobania, bym pracował z weselem i z wdzięcznością dla Boga, upatrując swą chlubę w życiu i rozwijaniu przez pracę darów odebranych od Boga, bym pracował w porządku, spokojnie, w miarę moich sił i cierpliwie, nie cofając się przed znużeniem lub trudnościami; bym pracował przede wszystkim w czystej intencji i z zapomnieniem o sobie, mając nieustannie przed oczyma śmierć i rachunek, który muszę złożyć za czas stracony, ze zmarnowanych talentów, z opuszczenia dobrego, z próżnej dumy w powodzeniu, tak szkodliwej w dziełach Bożych. Wszystko dla Jezusa, wszystko przez Maryję, wszystko na Twój wzór, o Święty Patriarcho Józefie. To będzie moim hasłem w życiu i przy zgonie. Amen.
* * *
Modlitwa do świętego Józefa
Papieża błogosławionego Jana XXIII
O Święty Józefie, stróżu Jezusa, małżonku Przeczystej Maryi, który przeszedłeś przez życie doskonale spełniając swój obowiązek, utrzymując pracą rąk Świętą Rodzinę z Nazaretu, wspieraj przychylnie tych, którzy – ufni – do Ciebie się zwracają. Ty znasz ich dążenia, ich braki, ich nadzieje, oni do Ciebie się uciekają, ponieważ wiedzą, że w Tobie znajdą Tego, kto ich zrozumie i obroni. Również i Ty zaznawałeś przeciwności, trudu, zmęczenia; ale właśnie przez te starania o zapewnienie bytu materialnego, Twój duch osiągnął najgłębszy pokój, cieszył się niewypowiedzianą radością z obcowania ze Synem Bożym i z Maryją, Jego Najmilszą Matką, Tobie powierzonymi. Niech zrozumieją ci, których otaczasz swoją opieką, że nie są samotni w swej pracy, niech umieją odkrywać obok siebie Jezusa, przyjmować Go z wdzięcznością i strzec Go wiernie, tak jak Ty to czyniłeś. I wyjednaj, by w każdej rodzinie, w każdej fabryce, w każdym warsztacie, gdzie pracuje chrześcijanin wszystko było uświęcone miłością, cierpliwością, sprawiedliwością, troską o dobro – ażeby łaski niebios spływały obficie. Amen.
* * *
Modlitwa do świętego Józefa Robotnika
Papieża Jana XXIII
Święty Józefie, Opiekunie Dzieciątka Jezus, przeczysty Oblubieńcze Maryi, który wypełniając wiernie swoje obowiązki, pracą rąk zarabiałeś na utrzymanie Świętej Rodziny Nazaretańskiej, weź nas w swoją opiekę, kiedy z ufnością się do Ciebie zwracamy. Ty znasz nasze potrzeby, troski, nadzieje. Ty również przeżywałeś chwile próby, doświadczenia i niepokoju. Do Ciebie się uciekamy ufni, że w Tobie znajdziemy opiekuna. Wśród rozlicznych zajęć codziennego życia Twoja dusza znajdowała pokój i ukojenie w głębokim zjednoczeniu z Jezusem i Jego Matką, Twojej pieczy powierzonym. Dopomóż i nam zrozumieć, że w naszych potrzebach nie jesteśmy opuszczeni, byśmy w naszej pracy też spotykali Jezusa i przy Nim trwali, podobnie jak Ty to czyniłeś. Uproś nam tę łaskę, by w naszych rodzinach, w zakładach i miejscach pracy, wszędzie gdzie chrześcijanin pracuje, wszystko było nacechowane miłością, cierpliwością i sprawiedliwością. Niech każdy usiłuje czynić wszystko dobrze, by kiedyś otrzymał bogactwo darów nieba. Amen.
* * *
Modlitwa do świętego Józefa Robotnika
Papieża Pawła VI
Święty Józefie, patronie Kościoła, Ty który u boku Słowa Wcielonego trudziłeś się każdego dnia, aby zapracować na chleb; Ty który zaznałeś niepokoju o jutro, goryczy ubóstwa, tymczasowości pracy; Ty który promieniujesz dzisiaj, w dniu Twego święta liturgicznego, przykładem Twej postaci skromnej przed ludźmi, ale wielkiej przed Bogiem; spójrz na ogromną rodzinę, która została Ci powierzona. Błogosław Kościołowi, przynaglając go coraz bardziej do podążania drogą ewangelicznej wierności, wspomagaj robotników w ich twardym bycie codziennym, broniąc ich od zniechęcenia, od buntu destruktywnego, jak również od pokus hedonizmu, módl się za ubogimi, którzy kontynuują ubóstwo Chrystusa na ziemi, wzbudzaj dla nich ciągłą hojność w ich braciach bogatych, strzeż pokoju na świecie, tego pokoju, który jedynie może gwarantować rozwój narodów, w pełnym urzeczywistnieniu ludzkich nadziei dla dobra ludzkości, misjo Kościoła, dla chwały Trójcy Przenajświętszej. Amen.
* * *
Modlitwa o uświęcenie pracy
Święty Józefie, wzorze pracujących, opiekunie tych, którzy w pocie czoła zdobywają środki do życia, wzbudź we mnie ducha pokuty, dzięki któremu trud pracy ofiarować będę jako zadośćuczynienie za słabości moje. Dopomóż mi, bym w poczuciu obowiązku, sumiennie pracował, składając dziękczynienie Bogu za uzdolnienia, którymi mnie obdarzył. Naucz mnie systematyczności i porządku w pracy, abym zachowując spokój i cierpliwość, wytrwale pracował przezwyciężając zmęczenie. Uczyń moją pracę wydajną i owocną, by pomnażały się talenty, które mi zostały dane dla mojego dobra i na pożytek ogółu. Amen.
* * *
Modlitwa do świętego Józefa za bezrobotnych
Święty Józefie, troskliwy Opiekunie Syna Bożego i Jego Matki. Ty znasz trud pracy i niepokój, kiedy jej braknie, dlatego naszą sytuację szczególnie dobrze rozumiesz, zaznawszy jej za życia na ziemi. Przyjdź z pomocą bezrobotnym, pozbawionym pracy, zwolnionym, źle wynagradzanym. Teraz w chwale niebieskiej ciesząc się królowaniem Jezusa i Maryi, którymi się na ziemi opiekowałeś, wstawiaj się za nimi u Nich, aby om pomogli znaleźć pracę i prowadzić życie bezpieczne i godziwe. Otaczaj bezrobotnych i ich rodziny swoją opieką i nie pozwól, by brak pracy i środków utrzymania stał się przyczyna załamania i grzechów. Daj naszej ojczyźnie wyjść szczęśliwie z kryzysów gospodarczych i moralnych, pokonać klęskę bezrobocia i wyjść na drogę cywilizacji miłości. Tobie, święty Józefie, powierzamy się z całym zaufaniem. Amen.
* * *
Modlitwa do świętego Józefa, Patrona Kościoła katolickiego
O najpotężniejszy Patriarcho, święty Józefie, Patronie Kościoła katolickiego, który zawsze wzywał Twej pomocy we wszystkich uciskach i utrapieniach, zwróć swe miłosierne oczy z tronu Twej chwały na świat katolicki. Niech Twe ojcowskie serce wzruszy się na widok Kościoła - duchowej Oblubienicy Chrystusa i Jego Namiestnika, prześladowanych przez nieprzyjaciół. Przez bolesne strapienia, jakich doświadczyłeś na ziemi, pociesz naszego Papieża, ochraniaj go i przyczyń się za nim u Dawcy pokoju i miłości, aby po oddaleniu wszelkich doświadczeń i po przezwyciężeniu wszystkich błędów cały Kościół mógł służyć Najwyższemu Bogu w pełnej wolności. Amen.
* * *
Modlitwa rodziny do świętego Józefa
Święty Józefie, Małżonku Najświętszej Maryi Dziewicy, Opiekunie Zbawiciela! Roztaczaj, Święty Józefie nieustanną opiekę nad nami. Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia. Przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w walce z mocami ciemności. Wprowadź do domu naszego Tego, którego byłeś wybranym Ojcem i Opiekunem. Naucz nas posłuszeństwa woli Bożej i zaufania Bogu do końca. Święty Józefie, podporo rodzin, módl się za nami. Amen.
* * *
Modlitwa w intencji rodziny
1. Święty Józefie, Oblubieńcze Bogurodzicy Maryi, Opiekunie rodzin. Twojej ojcowskiej opiece powierzył Bóg swojego Syna i Jego Niepokalaną Matkę. Z największą miłością wypełniałeś obowiązki troskliwego Ojca i Opiekuna Najświętszej Rodziny. Powierzam Ci moją rodzinę, nasze prace, radości i cierpienia. Powierzam Ci moje dzieci (moich rodziców). Wprowadź Jezusa do naszego domu, pomóż przyjąć Go do naszych serc, uproś łaskę miłości, zgody i pokoju, aby nasza rodzina osiągnęła szczęście doczesne i wieczne. Amen.

2. Święty Józefie, który dla Jezusa i Maryi znosiłeś niewygody życia, uciekałeś z rodziną przed gniewem Heroda, na obczyźnie szukałeś schronienia i w pocie czoła pracowałeś, weź w opiekę naszą rodzinę. Przyjdź z pomocą, gdy dobrze Ci znane trudności, przeżywać będziemy. Wstawiaj się za nami i bądź naszym obrońcą. Amen.
* * *
Modlitwa ojca rodziny
Święty Józefie, przykładny i troskliwy ojcze, bądź wzorem dla mnie, bym idąc za Twoim przykładem, podołał obowiązkom, które na mnie spoczywają. Dopomóż mi, być dobrym mężem, dochowującym wierności, zatroskanym o wszystko. Dopomóż mi, być dobrym ojcem, bym nigdy się nie zniechęcił znosząc utrapienia życia. Tobie powierzam swoje życie. Amen.
* * *
Modlitwa za ojców
Święty Józefie, przybrany ojcze Zbawiciela, Tyś wiernie wypełniał wolę Stwórcy i Miłośnika Człowieka, „od którego bierze początek wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemi”. Naucz ojców spoglądać Twoimi oczami na dar rodzicielskiego powołania i na ich miejsce w rodzinie, aby zawsze z radością przyjmowali poczęte życie, jako szczególny dar Ojca Przedwiecznego. Dopomóż im utrzymać, wychować i uformować swoje dzieci według wzoru i przykładu Syna Bożego. Naucz ich umiejętności utrzymywania w domu rodzinnym klimatu pokoju, zaufania, jedności i miłości, którym Ty promieniowałeś przy Niepokalanej Matce w nazaretańskim domu. Ozdobo życia rodzinnego! Otocz rodziny swą przemożną opieką, aby były odzwierciedleniem Najświętszej Rodziny i przyniosły chwałę Bogu przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
* * *
Modlitwa za konających
Przedwieczny Ojcze, przez miłość, którą masz ku świętemu Józefowi, spośród wszystkich wybranemu przez Ciebie, aby był Twoim zastępcą na ziemi, miej litość nad nami i nad biednymi konającymi.
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...

Przedwieczny Synu Boży, przez miłość Twoją dla świętego Józefa, który Cię tak wiernie na ziemi strzegł, miej litość nad nami i nad biednymi konającymi.
Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...

Przedwieczny Duchu Święty, Boże, dla Twej miłości ku świętemu Józefowi, który z tak wielką troskliwością miał pieczę o Twej Najświętszej i Najukochańszej Oblubienicy Maryi, miej litość nad nami i nad biednymi konającymi.
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
* * *
Modlitwa o szczęśliwą śmierć
Patriarcho najchwalebniejszy, Oblubieńcze Najświętszej Dziewicy, święty Józefie, ja, niegodny grzesznik, pokładam w Tobie całkowitą ufność i proszę Cię przez gorzką Mękę i Śmierć Jezusa Chrystusa, którego wychowałeś, przez boleść Jego Dziewiczej Matki Maryi i przez wszystkie zasługi Twego cichego i pokornego życia, uproś mi tę łaskę, abym się szczerze nawrócił z całego serca i duszy do Pana i Boga mojego i czynił prawdziwą pokutę, zanim mnie zaskoczy śmierć. Stój przy mnie, opiekuj się mną i ratuj przez zasługi Jezusa i Jego Matki Maryi. Niech Twoja przyczyna sprawi, abym w chwili odejścia z tej ziemi zachował wiarę świętą, niezachwianą nadzieję i doskonałą miłość. Niech w godzinie mej śmierci zostanę umocniony namaszczeniem świętymi Olejami i przyjęciem Najświętszego Ciała Chrystusa. Święty Patriarcho, bądź Obrońcą przy moim zgonie. Przybądź mi na pomoc w tę ostatnią godzinę, gdy już ani głosu, ani oczu nie zdołam podnieść do nieba. Pamiętaj wtedy o modlitwach, które dziś zanoszę do Ciebie. Ratuj mnie, aby szatan mnie nie zwyciężył i bym nie popadł w męki piekła, skoro Syn Boży odkupił mnie Swą Najdroższą Krwią. Uchroń mnie przed wieczną ciemnością i śmiercią, przez miłosierdzie Jezusa Chrystusa, którego wykarmiłeś i piastowałeś na tej ziemi. Niech wraz z Tobą wysławiam Go w niebie przez całą wieczność. Amen.
* * *
Modlitwa o dobrą śmierć
1. O Święty Józefie, mój dobry Ojcze, któryś miał niewymowną pociechę umierania w objęciach Jezusa i Maryi, ratuj mnie zawsze zwłaszcza w tej chwili, kiedy dusza moja będzie blisko opuszczenia ciała. Wyjednaj mi łaskę oddania ducha podobnie jak Ty, w objęciach Jezusa i Maryi. Jezu, Maryjo, Józefie Święty, teraz i w godzinę śmierci w ręce Wasze oddaję duszę moją Amen.

2. Święty Józefie, pociecho cierpiących i umierających, mój dobry Ojcze! Ty otrzymałeś dar przebywania na ziemi aż do końca swoich dni w towarzystwie Jezusa i Jego Matki i zasłużyłeś na tę łaskę, że umarłeś w Ich objęciach. Proszę Cię, niech twoje wstawiennictwo wyjedna mi łaskę dobrej śmierci, abym - podobnie jak ty - oddał mego ducha przy Jezusie i Maryi. W ciągu ziemskiego życia bądź mi wzorem i pomocą, abym w godzinę śmierci, ze świadomością dobrze wypełnionego powołania, z czystym sercem i w pokoju szedł na spotkanie z Ojcem. Amen.

3. Święty Józefie, którego radością było życie w towarzystwie Jezusa i Maryi, uproś mi u Boga łaskę dobrej śmierci. Idąc za twoim przykładem, chcę wiernie wypełnić swoje powołanie. Z czystym sercem i pokojem ducha pragnę odejść na spotkanie z Tobą w Domu Ojca. Amen.

 PIEŚNI

Duszo moja, niech pieśń Twoja * Głosi Józefowu cześć! * On wybrany, niezrównany, * Więc mu hołdy trzeba nieść! * Z nami chwałę niebo całe * Niech u Bożych złoży nóg, * Że bez miary swoje dary * Na Józefa rozlał Bóg.
On w świętości i w czystości * Po Maryi pierwszym był. * Przy Panience on w stajence * Pierwszy Boże Dziecię czcił. * Z nami chwałę…
Na swym łonie jak na tronie, * Króla niebios Józef niósł; * W Nazarecie Boskie dziecię, * Słodki Jezus, przy nim rósł. * Z nami chwalę…
* * *
Józefie, święty Patronie, * Ku prośbom naszym się skłoń! Do ciebie wznosimy dłonie, * Opieką nas Twą osłoń! * Racz stróżem być młodzieńczych lat, * By grzesznym im nie szkodził świat; * O, strzeż, o strzeż młodzieńczych lat! * Jezusa lata dziecięce * Bóg zwierzył opiece Twej: * Przyjm także nasz wiek w Twe ręce * I nad nim opiekę miej!
O, zleć nas Zbawcy naszemu, * Któregoś piastunem był, * I prowadź, prowadź ku Niemu, * Do cnoty dodawaj sił. * Racz stróżem być…
Niech w sercach naszych przebywa * Bóg Jezus z Maryją wraz, * Grzech związku z Nimi nie zrywa * Przez wszystek żywota czas. * Racz stróżem być…
* * *
Szczęśliwy, kto sobie patrona * Józefa ma za opiekuna; * Niechaj się niczego nie boi, * Gdy święty Józef przy nim stoi, * Nie zginie.
Idźcie precz, marności światowe, * Boście mnie zagubić gotowe; * Już ja mam nad wszystko słodszego * Józefa, opiekuna swego, * Przy sobie.